Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 132 776 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1486849
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 5671
Bloog istnieje od: 2416 dni

Lubię to

Blog Forum Gdańsk 2010

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Kartacze z kuchni na gazie

niedziela, 13 września 2009 16:51
Skocz do komentarzy




Udały się! Z wielką tremą przystępowałam do ich zrobienia, bo moja Siostra, też zachwycona kartaczami jedzonymi na Suwalszczyźnie, próbowała je zrobić i nie udały się...
Po powrocie z wakacji szukałam przepisów na kartacze w sieci i były rózne: ciasto z jajkami, z mąką, różnie przyrządzane mięso... Nie wiedziałam, czego się trzymać. Aż Czyprak Antoni na swoim blogu pochwalił się, że jego Tatulo robi świetne kartacze. Poprosiłam o przepis i w końcu doczekałam się, choć o mało go nie przegapiłam, bo pojawił się w Kuchni na gazie akurat, gdy wyjechałam na kilka dni... Wiedziona przeczuciem, obejrzałam blog wstecz i znalazłam
przepis na kartacze
Ponieważ nie uśmiechało mi się tarcie dwóch kilo ziemniaków ( zmniejszyłam proporcje o 1/3), przepuściłam je przez sokowirówkę. Dzięki temu niepotrzebna mi była tetrowa pielucha ( pewnie gdzieś na dnie szafy może taką mam...). Ale musiałam zrobic kartacze w niedzielę, bo potrzebny mi był w porze obiadowej Operator Sokowirówki ( która jest dość wiekowa), czyli mój mąż. W tym tygodniu było to niemożliwe nawet w sobotę... Ale takie pyszne danie to w sam raz na niedzielny obiadek. Na drugie danie, bo rosołku na pierwsze mi nie odpuścili...
Ale zacznę od początku. Wczoraj wieczorem ugotowałam kilo ziemniaków w mundurkach, a potem walczyłam, żeby mi ich nie zjedli z masłem i solą... Obrałam póki ciepłe i zmiażdżyłam na puch tłuczkiem do ziemniaków, bo maszynki do mielenia już nie mam a blender się popsuł.
Dziś w porze przedobiedniej( bo takie ciasto ziemniaczane musi być świeże, leżeć nie może!), obrałam i pokroiłam ok. dwa kg ziemniaków  i wezwałam na pomoc Operatora Sokowirówki. W tym czasie podsmażyłam dwie średnie cebule na oleju ( pokrojone w kosteczkę), dodałam do tego prawie kilo mielonego mięsa wieprzowego i, żeby po ugotowaniu nie zbiło się w grudę, dałam jeszcze trochę smalcu z wędzonego boczku...Doprawiłam solą, pieprzem i rozmarynem.
Sok z przetartych ziemniaków odstawiłam na 10 min, żeby się ustała skrobia. Przetarte ziemniaki włożyłam do miski i połączyłam z ugotowanymi wczoraj, dodałam skrobię, która się ustała ( sporo tego było, prawie szklanka) i dwie łyżki mąki ziemniaczanej. Nastawiłam jeden wielki garnek do gotowania bigosu i ... jeszcze dwa mniejsze - od zupy i makaronu, żeby wszystko ugotowało się w miarę równo. Nabrałam ciasta i zawinęłam w nie kulkę mięsa. Było trochę rzadkie, więc po drugim takim samym, dodałam jeszcze łychę mąki ziemniaczanej i teraz było już plastyczne, jak pisał Antoni, więc powiało optymizmem...
Z tego ciasta wyszło mi 12 dużych, podłużnych kartaczy i jeszcze dwa mniejsze... Mięsa mi zostało, wiec je przesmażyłam razem z pokrojonym  kawałkiem wędzonego boczku i cebulą, a to dlatego, że boczku było mało ( ktoś wczoraj wieczorem zużył do jajecznicy...).
Wrzuciłam kluchy do gotującej się osolonej wody w trzech garnkach i pilnowałam, robiąc surówkę. Stwierdziłam, że kapusta polecana przez Antoniego  pyszna, ale ile można tych kalorii, zrobiłam więc surówkę z kiszonych ogórków, pomidorów i papryki z cebulą...
Gdy woda się zagotowała, podważyłam delikatnie kartacze drewnianą łopatką, żeby nie przywarły do dna. Wtedy, gotując się, radośnie przewracały się z boku na bok a ja patrzyłam, czy się nie rozpadają. I nie rozpadały się! Zmniejszyłam nieco płomień i gotowałam 20 minut, po czym wyjęłam  łyżką cedzakową na durszlak, żeby odciekły.
Polałam boczkiem z mięsem i cebulką.



No i rozległo się mlaskanie i pochwały. Jak napisał Antoni , aksamitne w smaku, pieszczące podniebienie... Ciasto w smaku przypominało nam wielkopolskie szare kluski a mięso nie zbiło się w grudę , tylko dopełniało smak ciasta w sposób doskonały. Najwięcej (3) zjadł mój syn, wielki amaror ciasta ziemniaczanego w postaci szarych klusek. Wszyscy stwierdzili, że smakują jak te na wakacjach a mięso nawet lepiej ( to pewnie przez rozmaryn). Antoni,  dziękujemy Ci za przepis!
Jakoś po tym obiedzie wszyscy zapragnęli gorącej herbaty... Ja nawet wypiłam miętową.
Smacznego!

Podziel się


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 04 grudnia 2011 20:16

    Mieszkałem w Suwałkach parę lat. Przy drodze Suwałki -Augustów był bar "10 km". Tam pierwszy raz jadłem to danie. Gotowała je gospodyni z okolic suwalszczyzny. Kto tego nie spróbował nie pomogą najpiękniejsze opisy. Jest to odlot w nieokreślone wymiary smaku.
    Pozdrawiam Maciej

    autor maciekcz

    blog: jestemmaciekcz

  • dodano: 04 grudnia 2011 20:15

    Mieszkałem w Suwałkach parę lat. Przy drodze Suwałki -Augustów był bar "10 km". Tam pierwszy raz jadłem to danie. Gotowała je gospodyni z okolic suwalszczyzny. Kto tego nie spróbował nie pomogą najpiękniejsze opisy. Jest to odlot w nieokreślone wymiary smaku.
    Pozdrawiam Maciej

    autor maciekcz

    blog: jestemmaciekcz

  • dodano: 17 lutego 2010 16:45

    Chciałabym móc kiedyś sprówać Twoich kartaczy:*

    autor Ola;p

    blog: www.waniliowachmurka.blox.pl

  • dodano: 03 stycznia 2010 21:44

    Uwielbiam! My na nie w domu mówimy po prostu pyzy z mięsem albo zeppeliny ;)
    Sa pyszne i mimo malej ilosci skladnikow bardzo pracochlonne. Twoje wyszly piękne, popisowe. Rasowe KARTACZE :)

    autor Cytryna

  • dodano: 15 września 2009 10:04

    Pelu, cieszę się, że Ci się udało! Ja też nie lubię obierać ziemniaków, ale jak mi przyświeca wielka idea ciasta ziemniaczanego, to się poświęcam!

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 15 września 2009 9:51

    Robię kolejne podejście do komentarza z nadziejami, że może wreszcie się uda...
    Nigdy nie jadłam kartaczy, a uwielbiam wszelkie odmiany kluch i makaronów.
    Zdjęcia bardzo mnie zachęcają do podjęcia takiego wyzwania, chociaż z opisu wydaje się, że trochę pracy trzeba włożyć. A ja bardzo nie lubię obierania ziemniaków
    blog: http://smakiprzysmaki.blogspot.com/
    No, to naciskam guzik...

    autor Pela

  • dodano: 14 września 2009 10:07

    jeszcze raz gratki ;)

    autor aga-aa

  • dodano: 13 września 2009 20:58

    Szarlotku, nie dziwię się, bo u mnie panowie najbardziej się ich domagali!
    Właśnie zjedli resztę odsmażonych na kolację...

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 13 września 2009 20:31

    Wyglądają obłędnie ! Tak oceniła moja połówka i już mam zamówienie :)

    autor szarlotek

    blog: www.cukierniczekreacje.blox.pl

  • dodano: 13 września 2009 19:03

    ;D Spórbowałam bym to chętnie chociaż nie jestem amatorką klusek z ziemniaków. Tylko w wersji bez mięsa ale np z sosem koperkowym :)
    To chyba jest podobne troche do knedli.
    Swoją drogą nigdy nie słyszałam o kartaczach :)
    Dziwnograj

    autor D.

  • dodano: 13 września 2009 18:52

    Dzięki za uznanie! Bałam się bardzo, czy mi się udadzą. Pewnie pomogła rutyna z ciasta ziemniaczanego do klusek...

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 13 września 2009 18:46

    Bardzo się cieszę, że wyszły. I to jak!!! Świetna robota, nie ma co. Hip hip hura!

    autor Tombo

  • dodano: 13 września 2009 18:26

    gratuluje udanego kartaczowania i zazdroszczę pysznego obiadu :)

    autor aga-aa

  • dodano: 13 września 2009 17:56

    a ja nigdy kartaczy nie jadlam, a szkoda bo wiele pochlebnych opinii o nich slyszalam, moze kiedys tak jak i TY sie skusze

    autor viridianka

    blog: cioccolatogatto.blox.pl

  • dodano: 13 września 2009 17:24

    Jadłam kartacze kilka razy, najczęściej wtedy kiedy jestem z wizytą u siostry w Białymstoku. Wtedy jej mąż robi właśnie takie, wyglądają jak Twoje. Są bardzo dobre, ja co prawda przy drugim wymiekam ale są naprawdę świetne:)

    autor Wiosenka27

    blog: www.eksplozjasmaku.blox.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Licznik odwiedzin:  1 486 849