Bloog Wirtualna Polska
Są 923 944 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 22.09.2011 11:42:24
  • autor: nowa praca
  • treść: Ciekawa strona . P...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 819167
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 5302
Bloog istnieje od: 1372 dni

Lubię to

Wizytówka


grazyna0071

Blog Forum Gdańsk 2010
Kategorie

Dobra passa i poniedziałkowe kotlety

poniedziałek, 05 października 2009 10:38
Skocz do komentarzy




Gotujecie w niedzielę rosołek? Bo u mnie powiadają, że jak nie ma rosołu, to nie niedziela. Wszelkie próby podania w niedzielę innej zupy spotkały się z oporem...
A gotowanego mięsa z rosołu nikt jeść nie chce... Robiłam z niego kurczaka w galarecie, ale ile można... Toteż jak zobaczyłam na blogach przepis na kotlety z jajek z mięsem z kurczaka, pomyślałam - to jest to! Wprawdzie przepis był na mięso z piersi kurczaka podsmażone i pokrojone , ale ja kurczakowe filety wolę wykorzystać na bardziej konkretne potrawy a do kotletów dodać mięso z rosołu. Niedzielnego, dlatego kotlety poniedziałkowe.

KOTLETY Z JAJEK Z MIĘSEM Z KURCZAKA

2-3 jajka
miseczka ugotowanego mięsa z kurczaka w kawałkach
½ szklanki mąki
2-3 łyżki oleju
¼ szklanki wody gazowanej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
posiekana pietruszka, koperek lub szczypiorek
sól, pieprz, majeranek lub coś innego
olej do smażenia
Rozkłócić jajka widelcem, dodać olej, mąkę z proszkiem, wodę gazowaną, dobrze wymieszać widelcem, lekko ubijając. Dodać mięso i przyprawy, wymieszać. Zostawić na 10-15 minut, żeby ciasto się "przegryzło". Smażyć na oleju, na średnim ogniu,  okrągłe lub owalne placuszki,najpierw pod przykryciem. Jak się zrumienią od dołu, przewrócić i dosmażyć z drugiej strony bez przykrycia. Podawać z gotowanymi warzywami lub surówką. Smacznego!

A teraz trochę o dobrej passie, która mi ostatnio towarzyszy. W piątek na blogu Agi-aa z
Eksperymentalnie
pokazał się Hirek w moich ciuszkach, które okazały się dobre, mimo, ze zrobione "na wyczucie", przy znajomości podstawowych wymiarów. Tego samego dnia na blogu Desmonda Gourmet
ukazał się konkurs na tłumaczenie fragmentu powieści Umberto Eco "Imię Róży", dotyczącego przepisu na ser w zasmażce. Przepis był naszpikowany zwrotami łacińskimi, francuskimi i hiszpańskimi. Z tymi ostatnimi pomogła mi poradzic sobie moja córka i wygrałyśmy po butelce kalifornijskiego wina. A swoją drogą, gdy znajdę odpowiedni ser, to spróbuję zrobić te potrawę...
Czytacie " Bluszcz", miesięcznik literacki dla pań, pismo wznowione rok temu? Różni się znacznie od innych pism dla pań i nie muszę chyba pisać, że na korzyść! Są w nim konkursy literackie a jeden z nich, na limeryki, prowadzi Rafał Bryndal. Biorę w nim udział i to z małymi sukcesami. Ostatnio nie miałam czasu ni weny i nic nie posłałam, a tu Autor konkursu wspomina o mnie i o moich pasjach kulinarnych ( o których mu napisałam wysyłając konkursowe wiersze) , nawiązując do mojej akcji jabłkowej i proponując, żebym napisała limeryki o jabłeczniku lub ... durszlaku. Ruszył mnie tym i ... napisałam. Do redakcji już wysłane, ale skoro dotyczą kulinariów, to prezentuję i tutaj:

                    To opowieść o pewnym liryku
                     Co lubował się w jabłeczniku
                     Pisał pieśni o placku
                     Za dnia i po omacku
                     Kupić można je było w Empiku

  Był raz durszlak bardzo dziurawy
  I martwiły go różne sprawy
  Chciał je dobrze odcedzać
  Wszystko ważyć, wymierzać
  Lecz oddano go do naprawy

A taraz limeryki, które mi jeszcze przyszły do głowy o dwóch przyjaciółkach - Blogerkach, które najbardziej mnie wspierały na początku durszlakowego blogowania, Mafilce i Szarlotku:

    Kucharzyć podobno zaczyna
    Lecz kuchnia to jej nie nowina
    Gotuje Mafilka
    Zapieka w kokilkach
    Az śmieje się wszystkim mina

Szarlotek prowadzi Dom Mody
Nie stroje na jesienne chłody
Lecz ciastka, desery
I inne dusery
Przybiera w piękne ozdoby

Smacznego? Miłej lektury!
Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5034781,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do komentarzy
  • dodano: 30 października 2009 22:20

    Ależ Ci się powodzi :)
    Jesteś bardzo uzdolniona!
    I dziękuję za udział w konkursie.
    Pozdrawiam

    autor pinkcake

    blog: pinkcake.blox.pl

  • dodano: 06 października 2009 9:14

    Polko, przyjdzie na pewno!Tylko w swoim zabieganiu jej nie przegap!

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2009 23:01

    Grażynko! Jesteś niesamowita! :) Bardzo bardzo Tobie gratuluję! Taka passa każdemu z nas potrzebna bo to trochę takimotor napędowy do działania nie? Ja na swoją czekam i czekam i czekam...
    :)

    autor polka

  • dodano: 05 października 2009 21:42

    Grazynko, gratuluje sukcesow i dobrej passy :) Niespozyte sily kulinarne i liryczne w Tobie drzemia :) Limeryki swietne, kotleciki rowniez. A rosol zawsze byl w niedziele na obiad kiedy mieszkalam jeszcze z rodzicami. I koniecznie do niego makaron domowej roboty :))

    autor majka (http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com)

  • dodano: 05 października 2009 16:45

    A dziękuję, Antoni!A od rosołu, to ja się nie wywinę...

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2009 16:42

    To jeszcze raz ja, Czyprak Antoni. Zapomniałem dodać, że limeryki smaczne i w ogóle gratulancje!

    autor Czyprak Antoni

  • dodano: 05 października 2009 16:39

    Rosół niedzielny ma u mnie szlaban! Przez natrętne uniedzielnianie, rosół cały ten miły dzień, że tak powiem, rosoli. Ot co.

    autor Czyprak Antoni

  • dodano: 05 października 2009 14:50

    Mafilko, u mnie spaghetti to też sobotnie danie, ale nie co tydzień. Autograf dam, tylko wreszcie przyjedź!
    Oczko, to mi załatw wydawcę :)

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2009 14:40

    Grażka, ale z Ciebie fajna baba! :))

    A ten limeryk o durszlaku mnie zachwycił wielce.

    Jak opublikujesz tomik, jestem w kolejce do kupienia. Tymczasem czaję się na Bryndala :)

    buziaki

    autor zemfiroczka

  • dodano: 05 października 2009 13:46

    Po pierwsze rosół: nie ma niedzieli bez rosołu! potem z mięsem ten sam mam problem, wiec kotlety będę robić. U mnie w dodatku w każdą sobotę jest bolońskie spaghetti, bo inaczej to nie sobota...
    Po drugie, wiesz, że czytam :-) Choć ostatbi numer zaskoczył mnie obecnością reklam... Cóż, wolny rynek ;)
    Po trzecie, wydrukowałam sobie na ładnej bibule i oprawię w ramkę, a jak juz do Ciebie dojadę to o autograf poproszę :-)

    autor mafilka

  • dodano: 05 października 2009 11:32

    Szarlotku, miło mi...

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2009 11:15

    Wyobraziłam sobie tego kurczaka w cieście naleśnikowym i to może być całkiem fajny pomysł na tego ptaka:)
    Wzruszyłam się czytając o sobie..., bo to niezwykłe uczucie, być jakaś częścią inspiracji....Dziękuję :)

    autor szarlotek

    blog: www.cukierniczekreacje.blox.pl

  • dodano: 05 października 2009 11:04

    Aga, mogłaś mu szalik dołożyć, bo wczoraj tak wiało...

    autor grazyna

    blog: oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2009 10:47

    zdolniacha z ciebie i już! A Hirek wczoraj w ty siwym bereciku pomykał pod Toruniu :)

    p.s. na email odpisze niebawem :*

    autor aga-aa

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

niedziela, 12 lutego 2012

Licznik odwiedzin:  819 167