| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | |||||
| 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |
| 31 | ||||||

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl
Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...
więcej...Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Wykorzystuję to, że część rodziny jest na zimowych feriach i jadam mniej kalorycznie. Dziś robiłam obiad dla siebie i syna - miałam kawałek schabu akurat na dwa kotlety. Zamiast zrobic tradycyjne schabowe panierowane, obtoczyłam je w ziołach i usmażyłam na patelni grillowej. Ja zjadłam do tego gotowane warzywka z gotowej mrożonki.
SCHABOWY W ZIOŁACH
kawałek schabu na kotleta
sól, pieprz ziołowy i kolorowy
majeranek, tymianek, rozmaryn
Kotlety rozbiłam, posoliłam i posypałam pieprzami i ziołami, dość obficie. Swojego usmażyłam z obu stron po kilka minut na posmarowanej cienko olejem patelni grillowej, dla syna zrobiłam nieco bogatszy i bardziej kaloryczny - złożyłam na pół a w środek włożyłam plastry sera żółtego i szynki, smażyłam troszkę dłużej.
Jak już wspomniałam - ja zjadłam z warzywami ugotowanymi w kuchence - mieszanka kalafiorów, brokułów i marchewki, lekko posolona. Syn nie dietuje, więc mu zrobiłam do tego w mikrofalówce
Ziołowe schabowe okazały się bardzo smakowite i pasowały do warzyw, wyszedł pyszny lekki obiadek. Smacznego !
Z zainteresowaniem śledziłam poczynania Oczka w produkcji serniczka na zimno, uwieńczone zdobyciem tytułu kuchennej boginii. Pozazdrościłam jej , zachciało mi się lata w środku zimy i zrobiłam na ten weekened nie dosyć, że sernik na zimno, to jeszcze w truskawkowych smakach.Sernik troche nietypowy, bo lżejszy, z dodatkiem jogurtu a to dlatego, że próbuję zrzucić co nieco kilogramów... Zwieńczyłam go galaretką w podobnym, letnim smaku - poziomkową.
TRUSKAWKOWY SERNIK NA ZIMNO
duży jogurt naturalny
2 serki homogenizowane
galaretka truskawkowa + łyżka żelatyny
2 łyżki cukru-pudru
pół szklanki zmiksowanych truskawek z kompotu
galaretka poziomkowa
jabłka z kompotu do galaretki
Truskawkową galartekę i żelatynę zmieszałam i rozpuścłam w szklance wrzątku. Studziłam mieszając dokładnie, żeby mi się żelatyna nie ustała na dole. Gdy ostygła i zaczęła się lekko ciągnąć, chwyciłam za trzepaczkę - rózgę i za jej pomocą połączyłam galaretkę z serkami, jogurtem, cukrem-pudrem i truskawkami. Wlałam do formy, wygłądziłam i wstawiłam do lodówki, po czym rozpuściłam według przepisu galaretkę poziomkową. Ją też studziłam mieszając.
Po godzinie serniczek lekko zastygł, poukładałam na nim jabłka z kompotu i polałam delikatnie niewieklą ilością galaretki, żeby się "przykleiły" i włożyłam z powrotem do lodówki. Za pół godziny wlałam resztę galaretki i zastudziłam.
Cała operacja przebiegała wczoraj wieczorem- rano serniczek do kawy był już gotowy. Myślę, że w dzień wystarczy kilka godzin.
Tytułu boginii nie zyskałam - moim celem było poprawianie apetytu syna, nadwerężonego przez antybiotyki. Ulubiony deser zrobił swoje - smacznego !
Aha, poczynania Oczka można zobaczyć
Zapiekanki na bazie ziemniaków to jedno z ulubionych dań mojej rodzinki. Dodaję do nich to, co znajdę w lodówce - tym razem był to wędzony boczek, kiełbaski, cebula i kolorowa papryka. Wszystko to najpierw podsmażyłam, poukładałam wartswami przekładając ugotowanymi w mundurkach i pokrojonymi w plastry ziemniakami, przyprawiłam i posypałam statym żółtym serem.
ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA Z PAPRYKĄ
ok. kilograma ziemniaków, ugotowanych w mundurkach
zielona, czerwona i zółta papryka
2 duże cebule
20 dkg boczku wędzonego
3 laski kiełbasy zwyczajnej
olej do smażenia
sól, pieprz, papryka słodka i wędzona
pieprz ziołowy, tymianek, majeranek
15 dkg żółtego sera
Przestudzone ziemniaki obrałam i pokroiłam w plastry. Kawałki boczku podsmażyłam na suchej patelni a na wytopionym tluszczu usmażyłam plasterki kiełbasek.
Na drugiej patelni na oleju podsmażyłam pokrojoną w plastry cebulę i paski papryki, dodałam pieprz ziołowy i czarny, paprykę słodką i wędzoną, poddusiłam do miękkości.
W naczyniu żaroodpornym układałam warstwami ziemniaki ( posypałam solą, pieprzem, majerankiem i tymiankiem), boczek z kiełbaskami, znów ziemniaki, paprykę z cebulą i powtórzyłam warstwy. Na końcu posypałam tartym żółtym serem i wstawiłam do piekarnika z termoobiegiem w temp. 160 C na 20 minut.
Zapiekanka okazała się pyszna. Szkoda, że główny amator takich dań, mój syn jej nie spróbował, ale leżał wtedy z gorączką i cały dzień tylko pił a jedyne, co zjadł to domowy kisiel jabłkowy. Ale już jest prawie zdrowy ! Zrobię mu podobną niebawem.
Smacznego !
Czasem mam dość sklepowych wędlin i kupuję ładny kawałek mięsa, żeby sobie taką wędlinę wyprodukować. Tym razem był to kawałek szynki. Część upieczonego mięsa wykorzystaliśmy jako wędlinę do kanapek a część jako bazę do obiadu.
Szynki było około kilograma. Najpierw ją natarłam solą, pieprzem czarnym i ziołowym oraz imbirem i skropiłam sosem sojowym i oliwą. Włożyłam do lodówki na godzinę, żeby przeszła marynatą.
Potem ją obsmażyłam w rondlu na oleju na brązowo z każdej strony, podlałam wodą i dusiłam pod przykryciem do miękkości, uzupełniejąc wodę od czasu do czasu. Szynka była gotowa, gdy wbity w nią widelec wchodził bez oporu. Wyjęłąm ją z rondla i wystudziłam na talerzu.
Na zdjęciu jej faktura jest nieco porowata, ale to dlatego, że chciałam zrobić zdjęcie w świetle dziennym i nie poczekałam, aż zupełnie ostygnie...
Część upieczonej szynki wykorzystałam do obiadu :
SZYNKA PIECZONA Z PIECZARKAMI I SEREM
4 plastry pieczonej szynki
4 plastry wędzonego boczku
4 plastry żółtego sera
4 łyżki duszonych pieczarek
Na plastrach szynki układamy boczek, na to pieczarki, przykrywamy żółtym serem. Zapiekamy w piekarniku do stopienia sera a jeśli się spieszymy, możemy po prostu podgrzać w kuchence mikrofalowej.
Szynkowe "grzanki" podałam z ziemniakami i sosem od pieczenia szynki. Cieszyły się dużym powodzeniem, jak i wędlina z pieczonej szynki na zimno. Smacznego !

Uwielbiam racuchy ! Wolę je, niż pączki, a już zdecydowanie bardziej wolę smażyć racuchy, niż pączki - potrzeba o wiele mniej tuszczu, całą czynność jest łatwiejsza i prostsza i nie trzeba stać w kuchni w oparach tłuszczu,,,
Te miały być początkowo serowe, takie jak pokazywałam ubiegłej zimy, ale postanowiłam spróbować czegos nowego i lżejszego- dodałam więc zamiast sera jogurt naturalny. wyszły pyszne, z lekkim serowym posmakiem, lekkie i puszyste,
RACUCHY JOGURTOWE
1/2 kg mąki
30 g drożdży
pół szklanki mleka
szklanka jogurtu naturalnego
1/3 kostki stopionego masła
3 jajka
4-5 łyżek cukru
szczypta soli
Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru i niewielką ilością letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam masło i roztrzepałam jajka z cukrem.
Do miski z mąką wsypałam trochę soli, dodałam wyrośnięte drożdże, jajka z cukrem ( mieszając cały czas), potem stopione, letnie masło i jogurt, wyciągnięty wcześniej z lodówki. Wyrobiłam to drewnianą łyżką, aż ciasto odstawało od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.
Na patelnię z kilkumilimetrową warstwą rozgrzanego oleju kładłam łyżką owalne placuszki, przykryłam pokrywką, a gdy spód się zrumienił a wierzch ściął, przewracałam i dosmażałam bez przykrycia. Gdy tłuszcz zaczyna się zbytnio rozgrzewać, wrzucałam małe kawałeczki surowego ziemniaka - dzięki temu racuchy się nie przypalały.
Po odsączeniu na papierowych ręcznikach, jeszcze gorące otaczałam w cukrze-pudrze z dodatkiem cukru waniliowego. Pyszne były na ciepło i na zimno, a najlepsze lekko wystudzone, letnie. Smacznego !

wtorek, 22 maja 2012
Licznik odwiedzin: 887 811 (wersja testowa)