Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 123 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1845930
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 6176
Bloog istnieje od: 3361 dni

Lubię to

Blog Forum Gdańsk 2010

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Schabowy w ziołach z warzywami

niedziela, 30 stycznia 2011 15:17

 

Wykorzystuję to, że część rodziny jest na zimowych feriach i jadam mniej kalorycznie. Dziś robiłam obiad dla siebie i syna - miałam kawałek schabu akurat na dwa kotlety. Zamiast zrobic tradycyjne schabowe panierowane, obtoczyłam je w ziołach i usmażyłam na patelni grillowej. Ja zjadłam do tego gotowane warzywka z gotowej mrożonki.

 

SCHABOWY W ZIOŁACH

 

kawałek schabu na kotleta

sól, pieprz ziołowy i kolorowy

majeranek, tymianek, rozmaryn

Kotlety rozbiłam, posoliłam i posypałam pieprzami i ziołami, dość obficie. Swojego usmażyłam z obu stron po kilka minut na posmarowanej cienko olejem patelni grillowej, dla syna zrobiłam nieco bogatszy i bardziej kaloryczny - złożyłam na pół a w środek włożyłam plastry sera żółtego i szynki, smażyłam troszkę dłużej.

Jak już wspomniałam - ja zjadłam z warzywami ugotowanymi w kuchence - mieszanka kalafiorów, brokułów i marchewki, lekko posolona. Syn nie dietuje, więc mu zrobiłam do tego w mikrofalówce


 


szybkie frytki

Ziołowe schabowe okazały się bardzo smakowite i pasowały do warzyw, wyszedł pyszny lekki obiadek. Smacznego !

 



Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Truskawkowy sernik na zimno

sobota, 29 stycznia 2011 16:55

 

Z zainteresowaniem śledziłam poczynania Oczka w produkcji serniczka na zimno, uwieńczone zdobyciem tytułu kuchennej boginii. Pozazdrościłam jej , zachciało mi się lata w środku zimy i zrobiłam na ten weekened nie dosyć, że sernik na zimno, to jeszcze w truskawkowych smakach.Sernik troche nietypowy, bo lżejszy, z dodatkiem jogurtu a to dlatego, że próbuję zrzucić co nieco kilogramów... Zwieńczyłam go galaretką w podobnym, letnim smaku - poziomkową.

 

TRUSKAWKOWY SERNIK NA ZIMNO

 

duży jogurt naturalny

2 serki homogenizowane

galaretka truskawkowa + łyżka żelatyny

2 łyżki cukru-pudru

pół szklanki zmiksowanych truskawek z kompotu

galaretka poziomkowa

jabłka z kompotu do galaretki

Truskawkową galartekę i żelatynę zmieszałam i rozpuścłam w szklance wrzątku. Studziłam mieszając dokładnie, żeby mi się żelatyna nie ustała na dole. Gdy ostygła i zaczęła się lekko ciągnąć, chwyciłam za trzepaczkę - rózgę i za jej pomocą połączyłam galaretkę z serkami, jogurtem, cukrem-pudrem i truskawkami. Wlałam do formy, wygłądziłam i wstawiłam do lodówki, po czym rozpuściłam według przepisu galaretkę poziomkową. Ją też studziłam mieszając.

Po godzinie serniczek lekko zastygł, poukładałam na nim jabłka z kompotu i polałam delikatnie niewieklą ilością galaretki, żeby się "przykleiły" i włożyłam z powrotem do lodówki. Za pół godziny wlałam resztę galaretki i zastudziłam.

Cała operacja przebiegała wczoraj wieczorem- rano serniczek do kawy był już gotowy. Myślę, że w dzień wystarczy kilka godzin.

Tytułu boginii nie zyskałam - moim celem było poprawianie apetytu syna, nadwerężonego przez antybiotyki. Ulubiony deser zrobił swoje - smacznego !

 

Aha, poczynania Oczka można zobaczyć


tutaj


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Zapiekanka ziemniaczana z papryką

piątek, 28 stycznia 2011 15:29

 

Zapiekanki na bazie ziemniaków to jedno z ulubionych dań mojej rodzinki. Dodaję do nich to, co znajdę w lodówce - tym razem był to wędzony boczek, kiełbaski, cebula i kolorowa papryka. Wszystko to najpierw podsmażyłam, poukładałam wartswami przekładając ugotowanymi w mundurkach i pokrojonymi w plastry ziemniakami, przyprawiłam i posypałam statym żółtym serem.

 

ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA Z PAPRYKĄ

 

ok. kilograma ziemniaków, ugotowanych w mundurkach

zielona, czerwona i zółta papryka

2 duże cebule

20 dkg boczku wędzonego

3 laski kiełbasy zwyczajnej

olej do smażenia

sól, pieprz, papryka słodka i wędzona

pieprz ziołowy, tymianek, majeranek

15 dkg żółtego sera

Przestudzone ziemniaki obrałam i pokroiłam w plastry. Kawałki boczku podsmażyłam na suchej patelni a na wytopionym tluszczu usmażyłam plasterki kiełbasek.

Na drugiej patelni na oleju podsmażyłam pokrojoną w plastry cebulę i paski papryki, dodałam pieprz ziołowy i czarny, paprykę słodką i wędzoną, poddusiłam do miękkości.

W naczyniu żaroodpornym układałam warstwami ziemniaki ( posypałam solą, pieprzem, majerankiem i tymiankiem), boczek z kiełbaskami, znów ziemniaki, paprykę z cebulą i powtórzyłam warstwy. Na końcu posypałam tartym żółtym serem i wstawiłam do piekarnika z termoobiegiem w temp. 160 C na 20 minut.

Zapiekanka okazała się pyszna. Szkoda, że główny amator takich dań, mój syn jej nie spróbował, ale leżał wtedy z gorączką i cały dzień tylko pił a jedyne, co zjadł to domowy kisiel jabłkowy. Ale już jest prawie zdrowy ! Zrobię mu podobną niebawem.

Smacznego !

 


 



Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Szynka pieczona na ciepło i na zimno

wtorek, 25 stycznia 2011 16:44

 

Czasem mam dość sklepowych wędlin i kupuję ładny kawałek mięsa, żeby sobie taką wędlinę wyprodukować. Tym razem był to kawałek szynki. Część upieczonego mięsa wykorzystaliśmy jako wędlinę do kanapek a część jako bazę do obiadu.

Szynki było około kilograma. Najpierw ją natarłam solą, pieprzem czarnym i ziołowym oraz imbirem i skropiłam sosem sojowym i oliwą. Włożyłam do lodówki na godzinę, żeby przeszła marynatą.

Potem ją obsmażyłam w rondlu na oleju na brązowo z każdej strony, podlałam wodą i dusiłam pod przykryciem do miękkości, uzupełniejąc wodę od czasu do czasu. Szynka była gotowa, gdy wbity w nią widelec wchodził bez oporu. Wyjęłąm ją z rondla i wystudziłam na talerzu.

Na zdjęciu jej faktura jest nieco porowata, ale to dlatego, że chciałam zrobić zdjęcie w świetle dziennym i nie poczekałam, aż zupełnie ostygnie...

 

                      

 

Część upieczonej szynki wykorzystałam do obiadu :

 

SZYNKA PIECZONA Z PIECZARKAMI I SEREM

 

4 plastry pieczonej szynki

4 plastry wędzonego boczku

4 plastry żółtego sera

4 łyżki duszonych pieczarek

Na plastrach szynki układamy boczek, na to pieczarki, przykrywamy żółtym serem. Zapiekamy w piekarniku do stopienia sera a jeśli się spieszymy, możemy po prostu podgrzać w kuchence mikrofalowej.

Szynkowe "grzanki" podałam z ziemniakami i sosem od pieczenia szynki. Cieszyły się dużym powodzeniem, jak i wędlina z pieczonej szynki na zimno. Smacznego !

 

          


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Racuchy jogurtowe

niedziela, 23 stycznia 2011 15:25

 

Uwielbiam racuchy ! Wolę je, niż pączki, a już zdecydowanie bardziej wolę smażyć racuchy, niż pączki - potrzeba o wiele mniej tuszczu, całą czynność jest łatwiejsza i prostsza i nie trzeba stać w kuchni w oparach tłuszczu,,,

Te miały być początkowo serowe, takie jak pokazywałam ubiegłej zimy, ale postanowiłam spróbować czegos nowego i lżejszego- dodałam więc zamiast sera jogurt naturalny. wyszły pyszne, z lekkim serowym posmakiem, lekkie i puszyste,

 

RACUCHY JOGURTOWE

 

1/2 kg mąki

30 g drożdży

pół szklanki mleka

szklanka jogurtu naturalnego

1/3 kostki stopionego masła

3 jajka

4-5 łyżek cukru

szczypta soli

 Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru i niewielką ilością letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam masło i roztrzepałam jajka z cukrem.
Do miski z mąką wsypałam trochę soli, dodałam wyrośnięte drożdże, jajka z cukrem ( mieszając cały czas), potem stopione, letnie masło i jogurt, wyciągnięty wcześniej z lodówki. Wyrobiłam to drewnianą łyżką, aż ciasto odstawało od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.
Na patelnię z kilkumilimetrową warstwą rozgrzanego oleju kładłam łyżką owalne placuszki, przykryłam pokrywką, a gdy spód się zrumienił a wierzch ściął, przewracałam i dosmażałam bez przykrycia. Gdy tłuszcz zaczyna się zbytnio rozgrzewać, wrzucałam małe kawałeczki surowego ziemniaka - dzięki temu racuchy się nie przypalały.

Po odsączeniu na papierowych ręcznikach, jeszcze gorące otaczałam w cukrze-pudrze z dodatkiem cukru waniliowego. Pyszne były na ciepło i na zimno, a najlepsze lekko wystudzone, letnie. Smacznego !

 




Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  1 845 930