Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1795357
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 6174
Bloog istnieje od: 3275 dni

Lubię to

Blog Forum Gdańsk 2010

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Rożki Babci Róży i ranking blogów

wtorek, 31 sierpnia 2010 19:31




Kiedy zobaczyłam te rożki u Basi, oraganizatorki Weekendowej Cukierni w sierpniu, wiedziałam, że je zrobię. Drożdżowe ciasto topione w wodzie znałam, bo moja Mama robiła z podobnego rogaliki i pączki. Były pyszne i puszyste.
Zaplanowałam zrobić je na osłodę ostatnich dni wakacji, przy pomocy Córci - ja nie bardzo lubię robić drobne wypieki i przydała mi się jej pomoc przy zawijaniu rogalików. Dotrzymałam słowa, choć wczoraj wieczorem byłam bardzo podekscytowana i bałam się, jak mi wyjdą. Ale o tym później...

ROŻKI BABCI RÓŻY

5 dag świeżych drożdży
30 dkg mąki
3 żółtka 
15 dag miękkiego masła
5 łyżek cukru
1 białko (do posmarowania rożków)
cukier kryształ (do posypania rożków)
konfitura z płatków dzikiej róży ( u mnie malinowa)

Najpierw roztarłam drożdże z cukrem, zalałam częścią letniego mleka i posypałam łyżką mąki.Gdy zaczyn wyrósł, dodałam go do mąki , potem dodałam żółtka i cukier oraz miękkie masło, resztę mleka i wszystko wyrobiłam . Dosypałam też łyżeczkę domowego cukru waniliowego, który dostałam w przesyłce od kochanej Olcik z Waniliowej Chmurki. Dzięki temu rożki miały wspaniały waniliowy aromat.
Wyrobione ciasto wrzuciłam do garnka z bardzo zimną wodą. Miało wypłynąć po 20 minutach, ale nie wypłynęło, więc zgodnie ze wskazaniami Autorki przepisu, wyłowiłam je i położyłam na umączony blat.
W przepisie jest o podziale na 8 równych części i każdej na 12 trójkątów, ale ja taka dokładna  nie jestem. Odrywałm więc po kawałku ciasta, wałkowałam na grubośc 2-3 mm i kroiłam na mniej więcej równe trójkąty. Różnie z tym bywało, więc i rozmiary rożków są różne.
Konfitury różanej nie mam, więc nadziewałam je dżemem malinowym albo truskawkimi ze słoiczka, odsączonymi z syropu.
Piekłam w tempraturze 175 C, na złoty kolor a  po wyjęciu z pieca zanurzałam górę w białku i drobnym cukrze. Dało to piękny i smaczny efekt. Ale nie wszystkie doznały tego zaszczytu, bo zwabione zapachami dzieci zbiegły się do kuchni i wyjadały mi gorące rożki prosto z blachy, twierdząc, że to im absolutnie nie zaszkodzi. A starsza córka dała mi do przeczytania opowiandanie H. Murakamiego "Pieczone rożki". Polecam, choć rożki z opowiadania były niesmaczne. Nie to, co rożki Babci Róży, które okazały się bajeczne ! Smacznego !



A teraz o przyczynie mojej wieczornej ekscytacji : dostałam maila z rankingiem blogów pod względem ilości czytelników. Wśród polskich blogów mój jest na 75 miejscu , a 11 wśród kulinarnych !
Ucieszyło mnie to bardzo ale i zaskoczyło. Ostatnio liczba wejść na mojego bloga przekracza 1000 dziennie i to też mnie zastanawiało. Wiem, że w google, jak się wpisze przepisy do kuchenki mikrofalowej, to mój blog jest wysoko, ale amatorów tych przepisów nie jest aż tak wielu...
 Może wyjaśnieniem będzie zdanie z maila mojej stałej bywalczyni - " Ja nie lubię gotować, ale muszę dla rodziny i przerabiam pani przepisy po kolei". Może proste przepisy na domowe jedzenie są poszukiwane w sieci i stąd to zaineresowanie. Może są rozwiązaniem niejdnego dylematu - co dziś ugotować na obiad ?
Miło mi, że moje roladki z kurczaka z serem i warzywami albo fasolka z jajkami i boczkiem goszczą na stołach czytelników mojego bloga.
Wszystkim moim bywalcom, stałym i okazjonalnym- bardzo dziękuję !
A ranking blogów ( na piątym miejscu Moje Wypieki Dorotuś), można zobaczyć tutaj :
http://syntetos.pl/Sciezki_internautow_BLOGI.pdf

Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

Racuszki cukiniowo-bakłażanowe na dwa sposoby

poniedziałek, 30 sierpnia 2010 15:04


   

Cały sierpień zabierałam się za zrobienie placuszków cukiniowych i w koncu dziś mi się udało. Są wzbogacone o bakłażana, który prosił w lodówce, żeby coś z nim zrobić.
Ciasto ma ciekawą fakturę, bo cukinię starłam na tarce a bakłażana udusiłam i zrobiłam pulpę. Głównie dlatego, że robiłam też racuszki w wersji wegańskiej, dla córki, bez jajek a do ciasta bez jajek pulpa lepiej się nadaje. Przejdźmy do konkretów :

RACUSZKI CUKINOWO- BAKŁAŻANOWE

duży bakłażan
średnia cukinia, młoda
2 jajka
mała cebula
ok.szklanki mąki pszennej
ok. 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
2 łyżki oleju i oliwy
1/2 szklanki wody gazowanej
łyżeczka proszku do pieczenia
sól, pierz czarny i ziołowy, słodka papryka
olej do smażenia
Bakłażana pokroiłam na plastry, posoliłam z obu stron i po 20 minutach opłukałam na sicie. Dodałam pokrojoną w kosteczkę cebulę, 2 łyżki oliwy i udusiłam go na patelni do miękkości, podlewając nieco wodą, która wyparowała. Rozgniotłam go ugniataczką do ziemniaków na pulpę. Odłożyłam dwie łyżki.
Cukinię starłam na tarce o grubych oczkach  i posoliłam. Po 5 minutach, gdy zmiękła, włożyłam ją do miski, dodałam bakłażana, olej, wodę gazowaną i proszek do pieczenia. Przyprawiiłam do smaku. Odłożyłam 1/4 masy na placki wegańskie, a do reszty dołożyłam jajka, rozmieszałam i zagęściłam jeszcze mąką.
Do masy wegańskiej dodałam łyżkę oliwy i trochę mąki kukurydzianej oraz resztę baklażanowej masy.



Smażyłam racuszli po kilka na patelni z rozgrzanym olejem. Wegańskie sporo go piły, ale te zwykłe smażyły się ładnie - najpierw pod przykryciem, a gdy spód się zrumienił a wierzch ściął- przewracałam i dosmażałam bez przykrycia.
Jedne i drugie okazały się pyszne. Można je jeśc z sosem pomidorowym lub gęstą śmietaną, ale same też są dobre. Smacznego !



Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Karkówka z grilla i trochę wspomnień...

niedziela, 29 sierpnia 2010 12:47




Wróciłam ze spotkania po latach ze znajoymi ze studiów. Poznalismy sie na praktykach przedstudenckich, gdzie pracowalismy jako kelnerzy w osrodku wypoczynkowym i bylismy zakwaterowani w domkach campingowych.
Na miejsce spotkania wybralismy domek "z epoki" , naszych, tych z dykty, już nie ma...
Warukni były turystyczne a ja organizowałam oprawę kulinarną spotkania. Zabrałam placek drożdzowy ze śliwkami ( będzie później) i kokosowy, oprócz karkówki były i kiełbaski pryskane na grillu piwem, a do nich salatki o ogórki w różnych postaciach.
Karkówkę najpierw nieco rozbiłam, przyprawiłam solą, pieprzem ziołowym i czarnym, majerankiem i przyprawą warzywną oraz skropiłam oliwą. Tak zapakowałam do turystycznej lodówki a wieczorem została ugrillowana, co widac na załączonym obrazku. Zdjęcia są autorstwa mojej przyjaciółki Mrówki.

Wracając do spotkania - to cała historia.Jak już wspomniałam,  30 lat temu byliśmy na tzw. praktykach zerowych, kelnerowaliśmy w ośrodku wypoczynkowym . Integrowaliśmy się na całego w bardzo wesołej grupie i nic nas nie obchodziło, co się dzieje wokoło. Miał lecieć ostatni odcinek "Pogody dla bogaczy", kultowego wówczas serialu i wyciągnęliśmy w świetlicy telewizor z szafy na tę okazję. Włączyliśmy wcześniej, w czasie dziennika i - szok! Strajki na Wybrzeżu ! Dotarło do nas , co się dzieje i odtąd śledziliśmy już wiadomości. Ja dostałam list od siostry, która była u rodziny męża w Gdańsku na Zaspie i napisała mi o tym, jak stoczniowcy siedzą na bramie a rodziny podają im żywność.

Potem dowiedziałam się, że mieszkali w tym samym bloku, co Wałęsa, widzieli panów w płaszczach na klatce schodowej. Moje siostrzenice bawiły się z małymi Wałęsowiczami w piaskownicy !

I tak dla naszej grupy Solidarność to wspomnienia z jednego z najpiękniejszych momentów w życiu - czas nawiązania przyjaźni trwających lata , co zaowocowało dwoma małżeństwami, między innymi moim...

Spotkaliśmy się w piątek po południu w wynajętym domku w tym samym ośrodku ( naszych, z dykty już nie ma), oglądaliśmy stare zdjęcia i śpiewaliśmy przy gitarze te same piosenki, co 30 lat temu i pamiętaliśmy większość tekstów ! I to nie tylko "Murów" Kaczmarskiego ...


Wróciłam pełna wrażeń i wspomnień...

Na koniec, to go było do grilla - moje salatki, które już były na blogu, kiszone ogórki i chlebek, o którym później. Smacznego !



Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

Sałatka owocowa z brzoskwiniami

czwartek, 26 sierpnia 2010 15:59




W tym roku drzewka owocowe mnie nie rozpieszczały, a niektóre wręcz strajkowały. Z tym większą przyjemnością i zaskoczeniem zauważylismy, że brzoskwinia, posadzona kilka lat temu i ktorą myśleliśmy juz spisać na straty, zaowocowała pierwszy raz i to jak ! Owoców sporo, jak na młode drzewko, wszystkie piekne i dorodne ! Oczywiście głównie jedlismy je porosto z drzewa, ale udało mi się kilka włożyc do sałatki owocowej.

SALATKA OWOCOWA Z BRZOSKWINIAMI

3 brzoskwinie
2 banany
duże jabłko
kiść winogron
kawalek arbuza
sok z cytryny
troszkę cukru ( dowolnie)
Kilka łyżek soku jabłkowego
Najpierw obrałam i pokroiłam jabłka i banany, po czym skropiłam je sokiem z cytryny, aby nie sciemniały. Dodałam kulki winogron, pokrojone w pomarańczki brzoskwinie ,  kawałki arbuza i wymieszałam, polałam sokiem. Można posypać trochę cukrem , żeby złagodzić sok z cytryny,  ale nie jest to konieczne. Dobrze jest wstawić na kilkanaście minut do lodówki, do przegryzienia.
Sałatka jest pyszna i pełna witamin. Korzystajmy ze świeżych owoców, póki trwa lato !
Smacznego !


Podziel się

komentarze (21) | dodaj komentarz

Mini-szaszłyczki warzywne z serem

środa, 25 sierpnia 2010 18:50


Kiedy jakiś czas temu dostałam do znajomych sery z Francji, postanowiłam wymyślić z nimi coś fikuśnego. Padło na mini-szaszłyczki z winogronami, warzywami i szynką. Ostry smak sera podkreślała papryka, a łagodziły pomidory, ogórki i winogrona.

MINI SZASZŁYCZKI WARZYWNE Z SEREM

ser dojrzewający, niezbyt miękki ( u mnie Gillot)
polędwica sopocka
kawałki pomidora
plasterki obranego ogórka
kawałiki papryki ( u mnie żółta)
kulki winogron
Ser, szynkę i warzywa pokroić w równe kawałki. Warzywa posolić. Na wykałaczki nadziewać na przemian warzywa, ser i szynkę oraz winogrona,  różnicując je kolorystycznie. Można je polać winegretem lub oliwą z przyprawami, ale same też są pyszne. Przeplatane smaki sera, szynki i warzyw dają miłe wrażenie dla podniebienia. Doskonałe na małą przekąskę, zwłaszcza popijane wytrawnym winem.  Smacznego !


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

sobota, 29 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 795 357