Bloog Wirtualna Polska
Jest 923 921 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 06.09.2011 0:29:41
  • autor: lawinnia
  • treść: Przecudowny jest Two...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 818996
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 5302
Bloog istnieje od: 1372 dni

Lubię to

Wizytówka


grazyna0071

Kategorie

Chiński sos śliwkowy

piątek, 25 września 2009 20:50




Przepis na ten sos znam z "Kuchni chińskiej" Katarzyny Pospieszyńskiej. Jest tak dawny, że na wszelki wypadek podano substytut sosu sojowego, krórego wtedy prawie nigdzie nie można było kupić. Wyobrażacie to sobie? Sos ten jest polecany do maczania pieczonych mięs, a szczególnie kaczki. Można dodawać go też do sosów mięsnych i innych, np. do makaronu. Myślę, że byłby pyszny do bułeczek chinskich, które dziś są u Szarlotka...
Podaję przepis za autorką:

SOS ŚLIWKOWY ( MUI DZIUNG)

12 dużych ciemnych śliwek lub 24 węgierki
½ szklanki wody
1 łyżeczka soli
4 łyżki cukru
4 łyżki sosu sojowego
Wydrylowane śliwki włożyć do garnka, wlać wodę i gotować aż będą zupełnie miękkie. Przetrzeć przez sito. Przełożyć do rondla, wlać sos sojowy, wsypać cukier, sól, wymieszać . Gotować na wolnym ogniu, stale mieszając, około 10 minut. Przelać do słoiczków i pasteryzować 10 minut.
Sos ma charakterystyczny, słodko-słony smak, z lekko kwaskową nutą. Ja staram się zachować słoiczek na Wielkanoc, bo pysznie smakuje z nim szynka i inne mięsiwa. Smacznego!





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5009483,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Keczup ze śliwkami

piątek, 25 września 2009 10:49




Ten przepis mam od Wujka, który miał szklarnię z pomidorami. Dobrze wtedy miałam - swieża dostawa przez całe lato... Rewanżowałam się jabłkami i śliwkami z naszego ogródka, które Wujek dodawał do keczupu. Jabłkowego w tym roku nie zdążyłam zrobić, ale na śliwkowy się skusiłam. Keczup jest w wersji łagodnej, kto lubi ostrzejszy, może dodać więcej przypraw... Podaję przepis:

KECZUP ZE ŚLIWKAMI

na kilogram pomidorów:
10 węgierek
2 cebule
trochę wody
łyżeczka soli
łyżeczka pieprzu ziołowego
pół łyżeczki cynamonu ( kto lubi, może dac więcej)
pół łyżeczki słodkiej papryki
szczypta cukru
kilka goździków( opcjonalnie)
W garnku z niewielką ilością wody rozgotować najpierw pokrojoną cebulę i wydrylowane śliwki, potem dodać pokrojone pomidory, ze skórką. Wyczytałam w jakiejś książce kucharskiej, że w skórce pomidora jest jakaś substancja antynowotworowa, już zapomniałam, jak się nazywa. Pinkcake by Wam powiedziała... Substancja ta uwalnia się w czasie gotowania i dlatego warto gotować pomidory ze skórką a potem je przetrzeć przez sito. Dodać wszystkie przyprawy. Moje pomidory i śliwki były tak słodkie, że cukru wystarczyła tylko odrobina. Pogotować to, aż solidnie odparuje, mieszając często. Przetrzeć przez sito, sprawdzić, czy nie trzeba doprawić i włożyć do wyparzonych słoiczków, zakręcić i postawić do góry dnem pod przykryciem, aż ostygną. Fajnie smakuje z tymi śliwkami! Smacznego!



Mój keczup ma kremową konsystencję, ale nie jest bardzo gęsty. Taki lubię.



W tym roku mam szczęście do ciekawych pomidorków. Po czajniku i p...e , bliźniak syjamski:



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5007699,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Papryka miodowa od Peli

czwartek, 24 września 2009 18:52


W mojej rodzinie robi się dużo przetworów i wymieniamy się przepisami, toteż mam ich pod dostatkiem i nieczęsto sięgam po nowe. Ale miodowa papryka Peli zaciekawiła mnie bardzo i skusiłam się, żeby ją zrobić. Nawet nie wytrzymałam i otworzyłam jeden słoiczek, żeby spróbować, jak smakuje... jest pyszna, miód łagodzi smak marynowanej papryki i nadaje jej ciekawy, słodko-kwaśny posmak.
 Oryginalny przepis jest
tutaj
Ja zrobiłam z połowy porcji, bo papryki miałam mniej:

MIODOWA PAPRYKA

papryka czerwona, ja dałam tez trochę żółŧej i pomarańczowej
zalewa:
5 szklanek wody
½ szklanki cukru
½ szklanki oleju
¼ szklanki miodu
2 płaskie łyżki soli
1 i ¼ szklanki octu 5 %
3 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego, ziarna pieprzu, gorczyca
Składniki zalewy zagotować razem i wystudzić. Umytą i osuszoną paprykę ułożyć w wyparzonych słoiczkach, zalać zalewą i pasteryzować 10 minut. Smacznego!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5006283,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Debiut w Weekendowej Piekarni - brioszka

czwartek, 24 września 2009 10:52


Bea, gospodyni poprzedniej weekendowej piekarni ( 43), przedstawiła do wyboru trzy przepisy. Chleba na zakwasie jeszcze nigdy nie piekłam, ale z ciastem drożdżowym idzie mi łatwo. Przepis na brioszkę jest podobny do ciasta, z jakiego robię keks na Święta ( tyle, że bez miodu, ze stopionym masłem i furą bakalii). Postanowiła więc spróbować. Ciasto miało być pieczone w sobotę, ale zmogła mnie grypa i musiało poczekać. W międzyczasie zobaczyłam wiele jego wersji, bo cieszyło się dużym powodzeniem. Jak upiekłam, to zrozumiałam dlaczego!
Szczegółowy przepis znajduje się u

Bei

A to moje wykonanie:

SZWAJCARSKA BRIOSZKA

Drożdży wzięłam 30g, bo ja na pół kilo mąki tyle zawsze daję. Roztarłam je z łyżeczką cukru, rozprowadziłam w połowie szklanki letniego mleka i posypałam mąką, żeby wyrosły. Do mąki wsypałam sól, wyrośnięte drożdże, cukier, jajka, miód i resztę mleka. Zamieszalam drewnianą łyżką i wyrabiałam uderzając nią ukośnie. Potem dodawalam partiami masło, zmiękczone mocno w mikrofalówce ( minuta na 300 W). Wyrabiałam dalej ukośnymi ruchami łyżki, aż zaczęlo odstawać od brzegów miski. Dodałam rodzynki ( namoczone i odsączone), skórkę cytrynową i wyrabiałam dalej. Przykryte ściereczką odstawiłam w ciepłe miejsce na około godziny, do wyrośnięcia.
Keksówkę mam dużą, na długość piekarnika, więc po rozciągnięciu ciasta, złożeniu i zrolowaniu, zmieściło się w niej. Wyrosło przez 20 min do ¾ wysokości formy, posmarowałam je rozkłóconym jajkiem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C. Piekło się tak przez 20 min, po czym zmniejszyłam temperaturę do 180 C i za 10 min było gotowe- pięknie zrumienione i patyczek suchy. A jakie puszyste!
Brioszka smakowała nam (stałym zjadaczom ciasta drożdżowego) i gościom bardzo do podwieczorkowej kawy a dzis rano nadal była świeża i bardzo puszysta. Chyba niedługo zniknie, ale dołączy na pewno do drożdżowego repertuaru w naszym domu. Smacznego!





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5005097,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Torcik urodzinowy

środa, 23 września 2009 19:45


Nie, to nie jest torcik z okazji 500 dni mojego bloga... To zaległy tort urodzinowy mojego syna.  Gdy obchodził Urodziny, akurat byłam w kiepskiej formie i trzeba się było zadowolić zimnym deserem... Dziś nadrobiłam, piekąc biszkopt w formie-serduszku i przekładając masą śmietanową. A oto przepis:

TORCIK KAWOWY Z MASĄ ŚMIETANOWĄ

Biszkopt( na dość płytką formę, bo takie jest serduszko)
3 jajka
¾ szklanki cukru
Niepełna szklanka mąki tortowej dopełniona mąką ziemniaczaną
czubata łyżka kawy mielonej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
rum do skropienia
Masa
400 ml śmietany kremówki
2 łyżki cukru-pudru
2 łyżki żelatyny
trochę mleka
wiśnie z alkoholu
Jajka utrzepać z cukrem na puszystą masę. Mieszając  łyżką dodać mąki z proszkiem i kawę, delikatnie wymieszać. Włożyć do natłuszczonej formy i piec w piekarniku nagrzanym do 175 C około pół godziny. Biszkopt wypełnił mi formę ale nie wyrósł tak ładnie, jak w starym piekarniku ( nowy wciąż testuję) , więc przekroiłam go tylko na dwa blaty. Aha, żeby łatwiej wyszedł z formy, studziłam go na mokrej ściereczce. Skropiłam blaty rumem.
Żelatynę namoczyłam w zimnej wodzie na kilka minut. Śmietanę ubiłam  z cukrem- pudrem. Do namoczonej żelatyny wlałam trochę mleka i wstawiłam do kuchenki na półtorej minuty na 300 W, mieszając w międzyczasie. Wyjęłam, rozmieszałam dokładnie i wlałam do śmietany. Wstawiłam na chwilę do lodówki, żeby masa trochę się ścięła. Zrobiła to w niecałe 5 minut. Większą część masy rozsmarowałam na dolnym blacie i wcisnęłam w to wiśnie z alkoholu. Niestety, w tym czasie masa ścięła się i nie dałaby się ładnie rozprowadzić po górnym blacie... Wstawiłam ja więc na 20 sekund do kuchenki na 300 W , po czym energicznie zamieszałam i masa odzyskała właściwą konsystencję! Posmarowałam więc nią drugi blat i ozdobiłam białymi i ciemnymi winogronami, na środek kładąc wisienkę.
Torcik smakował gościom i domownikom, był nie za słodki, aromatyczny, w sam raz. Smacznego!




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5004106,trackback

komentarze (7) | dodaj komentarz

niedziela, 12 lutego 2012

Licznik odwiedzin:  818 996