Bloog Wirtualna Polska
Jest 923 919 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 08.04.2011 16:22:57
  • autor: basiaP
  • treść: Kilka razy próbowała...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 819035
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 5302
Bloog istnieje od: 1372 dni

Lubię to

Wizytówka


grazyna0071

Kategorie

Kulinarne wspomnienia z wycieczki w góry

poniedziałek, 07 września 2009 11:19


Zupełnie niespodziewanie trafiła mi się wycieczka do Zakopanego z postojem w Krakowie. Dzięki temu spróbowałam, jak smakują nadziewane gęsie szyjki i "gęsie pipki", kwaśnica i świeże oscypki, których smak pamiętam z dzieciństwa, kiedy jeżdziłam w Tatry na kolonie letnie. Na zdjęciu fragment rynku w Lanckoronie : mieście - perełce, które odkryliśmy w drodze powrotnej. Ale zacznę od poczatku:
W Krakowie udaliśmy się wieczorem na Kazimierz, pełen żydowskich restauracji. W jednej z nich, w fantazyjnie urzadzonym podwórzu, zjedliśmy przysmaki kuchni żydowskiej - gęsie   szyjki, a właściwie skórki z nich nadziawane fantastycznie przyprawiona wątróbką oraz zwane "gęsimi pipkami" żołądki, uduszone w ciemnym sosie z cebulą. Do tego były ziemniaki mielone, zapieczone w kostkach, jak polenta. Spróbowaliśmy tez czulentu, potrawy jednogarnkowej na bazie kaszy, z wołowiną, warzywami i ziemniakami, zapiekanej wiele godzin na wolnym ogniu w glinianym garnku. Niestety zdjęć nie zrobiłam, bo było sporo osób.
Chodząc po Krakowie, wypatrywałam Pinkcake - myślałam, że może poznam ją po Córeczce, którą znam z blogowych zdjęć...
W Zakopanem spróbowałam sławnej kwaśnicy na żeberkach. Smakowała podobnie jak kapuśniak, którry ja robię z dodatkiem kaszy. Do tego góralski chlebek, ciemny ale nie razowy i ... herbata po góralsku!



Oczywiście nie omieszkałam zajadać się świeżymi oscypkami. W Tatrach dawno nie byłam, ale smaki nie zmieniły mi się od dziecinstwa - najbardziej smakują mi te nieuwędzone, białe. Pamiętam , jak w Stasikówce, wiosce między Poroninem a Bukowina Tatrzańską, gdzie spędzałam kolonie letnie , Gaździny przychodziły z koszykami pełnymi oscypków na sprzedaż a myśmy się nimi zajadali. Skorzystałam z okazji i odwiedziłam i te miejscowości, pamiętane z dzieciństwa. W Stasikówce nadal funkcjonuje stary sklep, gdzie kupowaliśmy śmietanę do zbieranych w lesie jagód...
Na zdjęciu oscypki różne, brakuje białych "sznurków", które zjedliśmy " na pniu"! Najbardziej smakowały na do chleba z masłem i domowych kiszonych ogórków...



Mój syn, pasjonat środków transportu, przeglądając wieczorem w Krakowie Internet, wypatrzył zlot starych parowozów w Chabówce, skansenie kolejarskim niedaleko Zakopanego. Pojechaliśmy, oczywiście. Widzieliśmy parowóz - gwiazdę filmową, wykorzystywany w historycznych filmach i serialach, sprawne parowozy, które przyjechały z zaprzyjaźnionego skansenu w wielkopolskim Wolsztynie. Po paradzie i pokazie wagonów historycznych odbyły się zawody: jedna z konkurencji polegała na przeniesieniu szklanki z wodą z jednego stojaka na drugi przez pomocnika maszynisty wychylającego się z jadącego pociągu. Woda nie wylana a to wszystko w niespełna minutę!



W konkurencji na hamowanie zwycięzca zatrzymał się przed przeszkodą w odległości... 10 cm!
Dla zgłodniałych turystów przygotowano kiełbaski z grilla i inne kulinarne atrakcje, nas jednak zwabił zapachem bigos góralski, serwowany w wagonie kolejowym zamienionym na sklepik. Kapusta kiszona, przecier pomidorowy, dużo różnych mięs i smaczne przyprawy. Na sam koniec spróbowaliśmy jeszcze po miseczce grochówki, też była pyszna. Niestety nie mieliśmy czasu na wieczorne widowisko " Światło i dżwięk".
Na koniec kilka słów o Lanckoronie - miasteczku w bok od drogi Kraków - Wadowice. Takiego rynku nigdzie w Polsce nie widziałam! Otoczony  domkami w różnych stylach... Jest tam muzeum i Izba Regionalna ( przed nią te dekoracje z szydełkowymi aniołkami), na górze kościół i riuny zamku. Warto zobaczyć!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4959371,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ogórki w curry i intrygujący pomidor

środa, 02 września 2009 22:13




Słyszałam o tych ogórkach juz od kilku lat, próbowałam u rodziny i znajomych, w końcu postanowiłam zrobić je sama. Przepis dostałam od siostry. Lubię curry, więc słodko-kwaśny smak ogórków z wyraźną nutą curry odpowiada mi a i domownikom smakuje. Podaję więc przepis:

OGÓRKI W CURRY

ogórki
litr wody
szklanka octu
1/3 szklanki cukru
3 łyżeczki soli
3 łyżeczki przyprawy curry
liście selera
gorczyca
cebula
Zagotować wodę z octem, rozpuścić w niej sól, cukier i curry. Wystudzić. Ogórki pokroić wzdłuż. Na dno wyparzonych słoików układać po liściu selera, kilka ziaren gorczycy i plaster cebuli. Ułożyć ciasno ogórki i zalać zalewą. Pasteryzować około 5 minut. Smacznego!



Kiedy około tydzień temu prezentowałam pomidor- czajnik, spotkałam się z sugestiami, że może to nie czajnik... Nie wiem, z czym się co poniektórym skojarzył, ale ten, który kupiłam dzisiaj kojarzy się jednoznacznie... Może więc puście wodze fantazji i napiszcie, z jaką znaną osobą, a raczej jej fragmentem kojarzy się Wam ten pomidor?



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4948010,trackback

komentarze (10) | dodaj komentarz

Wątróbka duszona z jabłkami i cukinią

środa, 02 września 2009 16:47
Ta wątróbka była przygotowana, sfotografowana i zjedzone już dość dawno. Najpierw miała wziąć udział w akcji jabłkowej, potem w cukiniowej, ale gdzieś mi się zapodziała i została zapomniana.
Genezą tego dania jest wątróbka duszona z jabłkami i porami według przepisu mojej Siostry. Czasem pory zastępowałam cebulą, a ponieważ zasmakowało mi połączenie cukinii, jabłka i cebuli - udusiłam wątróbkę właśnie z nimi. Smakowała pysznie, delikatnie przyrządzone w mikrofalówce ( patelnia była zajęta w tym czasie przez wątróbkę smażoną tradycyjnie z cebulą, dla amatorów takowej). Zrobiłam tylko jeden błąd - obawiając się, że cukinia nie zmięknie odpowiednio, za szybko przykryłam danie w kuchence i kolor wyszedł mniej apetyczny, niż zwykle...  W przepisie to poprawię:
Aha, jeśli ktoś nie lubi wątróbki, może sobie tak zrobić dowolne mięso.

WĄTRÓBKA DUSZONA Z JABŁKAMI, CUKINIĄ I CEBULĄ

ok. 40 dkg wątróbki
pół cukinii
2-3 niezbyt słodkie jabłka
duża cebula
¼ szklanki bulionu
majeranek, pieprz, sól ( na końcu)
oliwa lub olej
Do odpowiedniego naczynia wlewamy kilka łyżek oliwy, wkładamy umytą i oczyszczoną wątróbkę drobiową, podzielona na połówki i pokrojoną w półplasterki cebulę. Wkładamy do kuchenki bez przykrycia na 4 min na 700 W. Dodajemy obraną i pokrojoną cukinię, gotujemy ok. 5 min na tej samej mocy. Potem wątróbkę przewracamy, dodajemy obrane i pokrojone jabłka, pieprz, majeranek, bulion, przykrywamy dziurkowaną pokrywką lub folią spożywczą z dziurkami, wkładamy jeszcze na 5-6 min na tę samą moc. Zostawiamy chwilę w wyłączonej kuchence, żeby "doszła". Podajemy z ziemniakami. Smacznego!
P.S. Kto chce zobaczyć bardziej apetyczną wątróbkę z jabłkami i cebulą, niech odwiedzi mój blog z lipca ubiegłego roku...





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4946977,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Koniec podsumowania akcji jabłkowej

środa, 02 września 2009 10:11
Przed chwilą zjadłam ostatnią, ale to juz na prawdę ostatnia papierówkę! Schowała się między liśćmi, ale ja ją wypatrzyłam i zerwałam, zanim spadła. Była bajecznie słodka a przy gniazdach nasiennych zgromadził się sok, który wyssałam, zanim mi się rozlał na rękę! Uwielbiam papierówki! Teraz będę już musiała jeść jabłka z targu!
Ale przystąpmy do rzeczy! W pierwszej części były szarlotki i jabłaczniki, w drugiej inne placki, muffinki, ciastka i ciepłe desery z jabłkami. Dzisiaj, na koniec - desery na zimno, przetwory oraz dania "konkretne".

Desery na zimno: ( 9)

Jabłkowa Panna cotta wykonana przy wspólnym gotowaniu przez Edysię, Szarlotka i autorkę
Normandzka Dziura - autorki jak i wszystko poniżej:
Sok jabłkowy a z niego lody
Twarożek jabłkowy z jagodami
Pianka jabłkowa
Sałatka owocowa z jabłkami i morelami
Jabłuszkowe śniadanko

Przetwory ( 8 )

Dżem jabłkowy -Veniuszki
Przecier z jabłek- Veniuszki
Mus jabłkowo- bananowy- Gwiazdki.w kuchni
Sok papierowy -Kredki
Mus jabłkowy na zimę - Peli
Jabłka z miętą w syropie - Mmaajjkkii 11
Mus jabłkowy z papierówek do słoiczków - Olciaky
Chipsy jabłkowe  - autorki

Konkretne dania z jabłkami nie na słodko ( 19)

Veniuszka przygotowała:
Szynkę z ryżem jabłkowym i galaretką jabłkowo- pietruszkową
Sałatkę z ziemniakami, jabłkiem i boczkiem
Lasagne z jabłek , chorizo i sera lazur podaną z rulonikami z sera i przecieru jabłkowego
Paluszki jabłkowe w cieście z dipem jabłkowo - chrzanowym
Kanapkę z jajkiem, salami i jabłkiem
Marynowaną pierś kurczaka z puree z brokuł i masłem jabłkowym
Dorotka przygotowała :
Kolorową sałatkę z groszkiem, czerwoną fasolą i jabłkami
Wiosenka zrobiła:
Kotlety schabowe w sosie jabłkowym
Blue_megi przygotowała:
Cukinię z jabłkami
I na koniec dania autorki:
Roladki drobiowe z cukinią i jabłkami
Skrzydełka w miodzie z sokiem jabłkowym i sałatka z jabłkami
Śledzie w oliwie z jabłkiem i ogórkiem
Surówka jabłkowo- ogórkowa
Papierówki z grilla
Indyk ze śliwkami w jabłkowej marynacie
Chutney jabłkowy w dwóch odsłonach
Sałatka z ogórków i papierówek
Zupa cukiniowo- pomidorowa z jabłkiem
Kluski z jabłkami

To wszystko, całe 96 dań. Przypomnę, że ze względu na kłopoty techniczne na moim blogu, nie mogłam podać linków, ale można je znaleźć na Durszlaku, pod pogaduszkami, w podsumowaniu akcji " Nie tylko szarlotka". I jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestniczkom za wspólną zabawę i inspirujące przepisy !


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4946180,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Morele w miodzie

wtorek, 01 września 2009 16:27


Zawekowane już dawno w słoiczkach, czekały na swoją kolej. Te owoce dla mnie maja lekki posmak goryczki, więc zaprawiając je na zimę dodałam nieco miodu i cukru waniliowego. Na razie nie otwierałam, żeby sprawdzić, jak smakują. Przyjdzie na to pora, kiedy lato będzie już wspomnieniem...

MORELE W MIODZIE NA ZIMĘ

morele
syrop:
litr wody
½ szklanki cukru
2 łyżki miodu
3 łyżeczki cukru waniliowego
Morele poprzedzielać na pół i usunąć pestki. Cukry i miód zalać gorącą wodą, rozpuścić. Wystudzić i letnim zalewać morele w wyparzonych słoiczkach. Pasteryzować około 20 minut. Zostawić słoiki do ostudzenia w garnku, w którym się gotowały pod przykryciem, bo to wzmacnia aromat i podkreśla kolor. Smacznego!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4944709,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

niedziela, 12 lutego 2012

Licznik odwiedzin:  819 035