
Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl
Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...
więcej...Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
W czasie trwania zielonej akcji nie może u mnie zabraknąć naszego ulubionego makaronu ze szpinakiem. Robię go bardzo często, w różnych konfiguracjach, często dodajac na końcu serek topiony. Tak było i tym razem, ale dodatkowo dodałam jeden zielony element - zamiast cebulki przysmażanej na początku, włożyłam pora - jego jasnozieloną część. Por ciekawie uzupełnia smak szpinaku, zwłaszcza przyprawiony pieprzem i gałką muszkatołową.
MAKARON ZE SZPINAKIEM I POREM
paczka makaronu- u mnie wstążki
jasnozielona częśc pora
opakowanie mrożonego szpinaku
kostka serka topionego kremowego
sól, pieprz czarny i ziołowy
gałka muszkatołowa
olej do smażenia
Makaron ugotowałam według pzrepisu, szpinak rozmroziłam. Pora pokroiłam na cienkie półplasterki i podsmażyłam na oleju. Trochę mi się zanadto pzryrumienił, bo go spuściłam z oka, jak szukałam przypraw w szafce ( gałka mi się zapodziała między przyprawami do wypieków...), ale w sumie okazało się to z korzyścią dla smaku dania.
Do podsmażonego pora wsypałam po trochu pieprzu czarnego i ziołowego oraz sporą szczyptę gałki muszkatołowej , pomieszałam i po kilku minutach dodałam szpinak. Gdy się zagotował, włożyłam pokrojony serek topiony i mieszałam do rozpuszczenia, dosalając do smaku.
Sosem szpinakowo-porowym polałam makaron. Bardzo nam ta wersja ulubionego dania posmakowała i będę robić tak częściej. Smacznego !
Korzystając z tego, że mam do dyspozycji patelnię Dry Cooker, na której można gotować prawie bez tłuszczu, wypróbowuję na niej dania, które wcześniej robiłam w kuchence mikrofalowej - właśnie ze względu na niewielką ilość tłuszczu potrzebną do ich zrobienia.
Jednym z naszych ulubionych takich dań są krewetki z warzywami w białym winie. Postanowiłam zrobić coś podobnego, dodając dla urozmaicenia mięso z piersi kurczaka. W zestawie warzyw - marchewka, seler naciowy, cebula - tę ostatnią zamieniłam na pora, dołączając tym samym do porowej akcji.
KREWETKI Z KURCZAKIEM W BIAŁYM WINIE
filet z kurczaka
25 dkg krewetek koktajlowych
2 marchewki
jasna część pora
2-3 łodygi selera naciowego
sól, pieprz czarny i ziołowy
estragon, tymianek
1/2 szklanki bulionu warzywnego
1/2 szklanki białego wina
kilka kropel oliwy
Na patelni z kilkoma kroplami oliwy podsmażyłam pokrojonego w kostkę i przyprawionego solą i pieprzem kurczaka, gdy się zrumienił, dodałam krewetki i też chwilę podsmażyłam. Stopniowo dodawałam warzywa - najpierw pory w półplasterkach, potem paseczki selera naciowego, na końcu plasterki marchewki. Gdy wszystko się podsmażyło, dodałam resztę przypraw, podlałam bulionem i przykryłam pokrywką, poddając potrawę działaniu pary. Po 15 minutach dolałam białe wino i dusiłam jeszcze około 5 minut.
Danie wyszło pyszne, z ryżem smakowało podobnie do paelli. Patelnia sprawdziła się do tego typu delikatnych dań znakomicie. Smacznego !
Kiedy spytałam rodzinkę, czy chcą klasyczne schabowe, czy jakieś nietypowe, opowiedzieli się za tymi drugimi. Zajrzałam do lodówki i nie znalazłam niczego ciekawego do ich nadziania, ale znalazłam sporo cebuli. Widziałąm gdzieś na blogach i forach kulinarnych smażoną cebulkę z przecierem pomidorowym jako dodatek do mięs i taką włąśnie cebulą postanowiłam nadziać nasze schabowe, po czym złożyć je na pół jak pierogi, opanierować w jajku i usmażyć. Do cebuli z pomidorami wkruszyłam trochę pomidorów suszonych, dodałam też wędzonej papryki i wyszło pyszne nadzienie.
SCHABOWE NADZIEWANE SMAŻONĄ CEBULĄ Z POMIDORAMI
4 kotlety schabowe
3 duże cebule
1,5 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
papryka słodka i wędzona
garśc pokruszonych suszonych pomidorów
jajko do panierowania
olej do smażenia
Cebulę pokroiłam w półplasterki i podsmażyłam na rozgrzanym oleju, dodając pieprz , papryki i suszone pomidory. Gdy się zeszkliła, podlałam odrobiną wody i przykryłam pokrywką. Na końcu dodałam koncentrat pomidorowy i posoliłam.
Kotlety rozbiłam, posypałam solą i pieprzem. Na połowie każdego położyłam przestudzone cebulowe nadzienie, złożyłam, przydusiłam brzegi jak przy pierogach i takie złożone zanurzyłam w rozbełtanym jajku - samym, bez bułki tartej. Smażyłam na rumiano z obu stron, sprawdzając ich miękkośc widelcem.
Zjedliśmy je z ziemniakami i surówką i bardzo nam takie cebulowe kotlety smakowały. A taką cebulkę muszę kiedyś zrobić osobno, jako dodatek do mięsa. Smacznego !
To była kiedyś moja ulubiona wersja sernika. Pierwszy raz robiłam go w rodzinnym domu, w latach 80-tych i wtedy był przebojem.Potem, kiedy bałam się jeszcze piec ciasta w piekarniku, też był częstym weekendowym deserem. Nie robiam go dawno, ostatnio kiedyś kilka lat temu, a teraz zrobiłam na wyraźną prośbę młodszej córki i przy jej pomocy.
To jest sernik na zimno, robiony w lodówce, w formie domku przy pomocy herbatników. Masę dzieli się na pół i do części dodaje kakao. W oryginalnym przepisie były jeszcze cztery żółtka, ja jednak nadal boję się surowych żółtek w deserach i zrezygnowałam z nich - zdaniem rodzinki nie odbiło sie to na smaku...
SERNIK - DOMEK
60 dkg mielonego twarogu
1/2 kostki masła
3 łyżki cukru-pudru
rodzynki, migdały lub orzechy
2 łyżki kakao
25 dużych herbatników
polewa czekoladowa
Miękkie masło miksujemy z cukrem-pudrem na puszystą masę. Dodajemy po łyżce twarogu i miksujemy dalej. Masę dzielimy na pół i do połowy dodajemy kakao. Do jasnej masy dodajemy sparzone i odcedzone rodzynki, do ciemnej posiekane orzechy lub migdały.
Na dużym kawałku folii aluminiowej lub papieru do pieczenia układamy herbatniki, wzdłuż, w trzech rzędach, po pięć w każdym rzędzie. Na to rozsmarowujemy jasną masę. Teraz układamy na środkowych herbatnikach całe ciastka, w tym samym położeniu, a na bocznych przekrojone wzdłuż połówki herbatników. Na środkowe ciastka nakadamy masę kakaową.
Teraz przystępujemy do formowania domku. Najlepiej robić to w dwie osoby, zaczynając z przeciwległych końców. Podnosimy pionowo boczne herbatniki i mocujemy je nieco ukośnie, tak, jak skośny dach domu. Łyżką lub nożem maczanym w gorącej wodzie wyrównujemy masę na wierzchu "domku" i wstawiamy sernik do lodówki na kilka godzin. Gdy masa serowa stwardnieje, polewamy wierzch i boki "domku" polewą czekoladową , zostawiamy kilkanaście minut w temperaturze pokojowej, potem wstawiamy znowu do lodówki, Gdy polewa zastygnie, sernik jest gotowy - kroimy go w plastry, przypominające przekrój domku.
Sernik jest pyszny, ja zrobiłam do wczoraj po południu i rano do zdjęcia w świetle dziennym został mi niewielki kawałek. Moi domownicy byli nim zachwyceni i poprosili o częstsze robienie tego serniczka i w ...większej porcji ! Smacznego !
Zachciało mi się przypomnienia letnich smaków, kupiłam okazyjnie paprykę w przyzwoitej cenie i zrobiłam leczo wytkorzystując pomidory z puszki, które teraz są o wiele smaczniejsze, niz te plastikowe importowane. Jako wiosenny element dodałam natkę zielonej pietruszki.
LECZO Z POMIDORAMI Z PUSZKI
Zielona, czerwona i żółta papryka
3 cebule
puszka pomidorów
2 łyżki natki pietruszki
sól, pieprz czarny i ziołowy
papryka wędzona i słodka w proszku
olej do smażenia
Na rozgrzany olej wrzuciłam najpierw pokrojone w półplasterki cebule, gdy się zeszkliły, dodałam kolorowe papryki w kawałkach i podsmażyłam najpierw dodając przyprawy, a potem poddusiłam pod pokrywką do miękkości. Na koniec włożyłam pokrojone pomidory z puszki i natkę pietruszki oraz posoliłam do smaku. Zjedliśmy to leczo z chlebem i smakowało prawie, jak to robione latem, ze świeżymi pomidorami. Ale na takie, to jeszcze trzeba będzie długo poczekać... Smacznego !
niedziela, 12 lutego 2012
Licznik odwiedzin: 819 091