| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl
Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...
więcej...Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Zapiekanki na bazie ziemniaków to jedno z ulubionych dań mojej rodzinki. Dodaję do nich to, co znajdę w lodówce - tym razem był to wędzony boczek, kiełbaski, cebula i kolorowa papryka. Wszystko to najpierw podsmażyłam, poukładałam wartswami przekładając ugotowanymi w mundurkach i pokrojonymi w plastry ziemniakami, przyprawiłam i posypałam statym żółtym serem.
ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA Z PAPRYKĄ
ok. kilograma ziemniaków, ugotowanych w mundurkach
zielona, czerwona i zółta papryka
2 duże cebule
20 dkg boczku wędzonego
3 laski kiełbasy zwyczajnej
olej do smażenia
sól, pieprz, papryka słodka i wędzona
pieprz ziołowy, tymianek, majeranek
15 dkg żółtego sera
Przestudzone ziemniaki obrałam i pokroiłam w plastry. Kawałki boczku podsmażyłam na suchej patelni a na wytopionym tluszczu usmażyłam plasterki kiełbasek.
Na drugiej patelni na oleju podsmażyłam pokrojoną w plastry cebulę i paski papryki, dodałam pieprz ziołowy i czarny, paprykę słodką i wędzoną, poddusiłam do miękkości.
W naczyniu żaroodpornym układałam warstwami ziemniaki ( posypałam solą, pieprzem, majerankiem i tymiankiem), boczek z kiełbaskami, znów ziemniaki, paprykę z cebulą i powtórzyłam warstwy. Na końcu posypałam tartym żółtym serem i wstawiłam do piekarnika z termoobiegiem w temp. 160 C na 20 minut.
Zapiekanka okazała się pyszna. Szkoda, że główny amator takich dań, mój syn jej nie spróbował, ale leżał wtedy z gorączką i cały dzień tylko pił a jedyne, co zjadł to domowy kisiel jabłkowy. Ale już jest prawie zdrowy ! Zrobię mu podobną niebawem.
Smacznego !
Czasem mam dość sklepowych wędlin i kupuję ładny kawałek mięsa, żeby sobie taką wędlinę wyprodukować. Tym razem był to kawałek szynki. Część upieczonego mięsa wykorzystaliśmy jako wędlinę do kanapek a część jako bazę do obiadu.
Szynki było około kilograma. Najpierw ją natarłam solą, pieprzem czarnym i ziołowym oraz imbirem i skropiłam sosem sojowym i oliwą. Włożyłam do lodówki na godzinę, żeby przeszła marynatą.
Potem ją obsmażyłam w rondlu na oleju na brązowo z każdej strony, podlałam wodą i dusiłam pod przykryciem do miękkości, uzupełniejąc wodę od czasu do czasu. Szynka była gotowa, gdy wbity w nią widelec wchodził bez oporu. Wyjęłąm ją z rondla i wystudziłam na talerzu.
Na zdjęciu jej faktura jest nieco porowata, ale to dlatego, że chciałam zrobić zdjęcie w świetle dziennym i nie poczekałam, aż zupełnie ostygnie...
Część upieczonej szynki wykorzystałam do obiadu :
SZYNKA PIECZONA Z PIECZARKAMI I SEREM
4 plastry pieczonej szynki
4 plastry wędzonego boczku
4 plastry żółtego sera
4 łyżki duszonych pieczarek
Na plastrach szynki układamy boczek, na to pieczarki, przykrywamy żółtym serem. Zapiekamy w piekarniku do stopienia sera a jeśli się spieszymy, możemy po prostu podgrzać w kuchence mikrofalowej.
Szynkowe "grzanki" podałam z ziemniakami i sosem od pieczenia szynki. Cieszyły się dużym powodzeniem, jak i wędlina z pieczonej szynki na zimno. Smacznego !

Uwielbiam racuchy ! Wolę je, niż pączki, a już zdecydowanie bardziej wolę smażyć racuchy, niż pączki - potrzeba o wiele mniej tuszczu, całą czynność jest łatwiejsza i prostsza i nie trzeba stać w kuchni w oparach tłuszczu,,,
Te miały być początkowo serowe, takie jak pokazywałam ubiegłej zimy, ale postanowiłam spróbować czegos nowego i lżejszego- dodałam więc zamiast sera jogurt naturalny. wyszły pyszne, z lekkim serowym posmakiem, lekkie i puszyste,
RACUCHY JOGURTOWE
1/2 kg mąki
30 g drożdży
pół szklanki mleka
szklanka jogurtu naturalnego
1/3 kostki stopionego masła
3 jajka
4-5 łyżek cukru
szczypta soli
Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru i niewielką ilością letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam masło i roztrzepałam jajka z cukrem.
Do miski z mąką wsypałam trochę soli, dodałam wyrośnięte drożdże, jajka z cukrem ( mieszając cały czas), potem stopione, letnie masło i jogurt, wyciągnięty wcześniej z lodówki. Wyrobiłam to drewnianą łyżką, aż ciasto odstawało od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.
Na patelnię z kilkumilimetrową warstwą rozgrzanego oleju kładłam łyżką owalne placuszki, przykryłam pokrywką, a gdy spód się zrumienił a wierzch ściął, przewracałam i dosmażałam bez przykrycia. Gdy tłuszcz zaczyna się zbytnio rozgrzewać, wrzucałam małe kawałeczki surowego ziemniaka - dzięki temu racuchy się nie przypalały.
Po odsączeniu na papierowych ręcznikach, jeszcze gorące otaczałam w cukrze-pudrze z dodatkiem cukru waniliowego. Pyszne były na ciepło i na zimno, a najlepsze lekko wystudzone, letnie. Smacznego !


Zobaczyłam dzisiaj strogonowa u Dorotki z Pozytywnej Kuchni i przypomniało mi się, że też robiłam to danie jakiś czas temu, zdjęcia leżą sobie w folderze, pora więc na prezentację.
Pokazywałąm już na moim blogu strogonowa, ale był nietypowy, z
Tym razem zrobiłam klasyczny, pomidorowy, wykorzystując zalewę od pomidorów z puszki. Tyle tylko, że nie dodałam śmietany, bo jakoś u nas nie cieszą się powodzeniem śmietanowe sosy.
BOEUF STROGONOW Z POMIDORAMI
60 dkg chudej wołowiny
25 dkg pieczarek
2 duże cebule
3/4 szklanki zalewy od pomidorów z puszki
sól, pieprz czarny i ziołowy
słodka papryka
rosół do podlewania
olej do smażenia
Pokrojoną w kostkę I przyprawioną wołowinę podsmażałam partiami na patelni, do zbrązowienia i przekładałam do rondla, gdzie się dusiła. Dalej na patelni podsmażyłam cebulę i dodałam do mięsa. Następnie, też partiami smażyłam na patelni małe pieczarki, pilnując, żeby się smażyły a nie dusiły we własnym soku ( nauczyłam się tego na filmie "Julia & Julie " ).
Dodałam pieczarki do duszącego się mięsa z cebulą i podlewałąm rosołem co jakiś czas, aż udusiło się wszystko na miękko. Wtedy dodałam zalewę pomidorową.
Strogonow najlepszy jest z kluskami i taki był właśnie ten śliwkowy, który robiłam wcześniej. Tym razem podałam strogonowa z drożdżowymi pyzami, które świetnie pasują do wszelkich mięs z sosem. Jak je zrobić, pokazałam
Rodzinka pamiętała śliwkowy z kluskami, ale w takiej wersji też spotkał się z uznaniem. Smacznego !


Mojej Najmłodszej zachciało się kisielu, a akurat nie miałam w domu żadnego gotowego. Miałam za to w szafce mąkę ziemniaczną i to wystarczyło na początek pomysłu.
Wybrałam najprostszy smak - jabłkowy a po namyśle postanowiłam go wzbogacić. Przypomniały mi się moje zimowe kompoty z jabłek, do których dodaję suszone owoce - morele, figi albo po prostu rodzynki. Do kisielu postanowiłam dodać kilka suszonych daktyli a dla ożywienia trochę soku z cytryny.
KISIEL JABŁKOWO-DAKTYLOWY
2 szklanki wody
jabłko
kilka suszonych daktyli
1,5 łyżki cukru
łyżeczka soku z cytryny
czubata łyżka mąki ziemniaczanej
Do garnka wlewamy 1,5 szklanki wody, dodajemy obrane i pokrojone jabłko i daktyle, cukier i gotujemy ok 5 minut od zagotowania. Wtedy dodajemy sok z cytryny.
Mąkę ziemniaczaną rozprowadzamy w 1/2 szklanki zimnej wody i wlewamy do gotujących się jabłek, mieszamy dokładnie aż do zagotowania. Wlewamy do miseczki i zajadamy ciepły lub zimny. Córka zjadła ciepły i skomentowała "ale to było dobre" ! Smacznego !

wtorek, 22 maja 2012
Licznik odwiedzin: 887 811 (wersja testowa)