Bloog Wirtualna Polska
Jest 923 926 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    

O mnie

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl

O moim bloogu

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...

więcej...

Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 26.03.2011 13:11:42
  • autor: tylko
  • treść: świetny blog! przepi...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 819048
Wpisy
  • liczba: 595
  • komentarze: 5302
Bloog istnieje od: 1372 dni

Lubię to

Wizytówka


grazyna0071

Blog Forum Gdańsk 2010
Kategorie

Kurczak w orientalnych smakach

środa, 19 stycznia 2011 17:13

 

 

Moja córka dostała w przesyłce od koleżanki z Japonii sos teriyaki i postanowiłam zamarynować w nim kurczaka. Do towarzystwa dodałam trochę słodkiego sosu chili i koncenrat pomidorowy rozprowadzony rosołem. Z przypraw sypkich dołożyłam mielony imbir i pieprz cytrynowy. Mięso wyszło niezwykle smaczne i soczyste.

 

KURCZAK ORIENTALNY

 

4 filety z kurczaka

Marynata:

2 łyżki sosu teriyaki

2 łyżki słodkiego sosu chili

łyżka koncentratu pomidorowego

4 łyżki rosołu

imbir mielony

pieprz cytrynowy

Piersi kurczaka pokroić i lekko rozbić. Z podanych powyżej składników zrobić marynatę, obtoczyć w niej kawałki mięsa i włożyć do lodówki na co najmniej pół godziny.

Smażyć na patelni grillowej posmarowanej cienko olejem, z obu stron po kilka minut.

Można potem zdeglasować patelnię rosołem i niewielką ilością białego wina - powstanie smaczny sosik. Orientalny kurczak wywołał zachwyt domowników i zamówienie na powtórkę. Smacznego !

 




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328558994,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Sałatka makaronowa z brokułami

poniedziałek, 17 stycznia 2011 20:03

 

Miałam ochotę na sałatkę z brokułem i wymyśliłam, żeby była na bazie makaronu. Jako dodatki wylądowały w niej warzywa, które akurat miałam w lodówce - zielony ogórek, żólta i zielona papryka, pomidor, seler naciowy. Doprawiłam ją oliwą, tymiankiem i kolorowym pieprzem.

 

SAŁATKA MAKARONOWA Z BROKUŁEM

 

miseczka ugotowanego makarony kokardki

pół brokuła

po pół żółtej i zielonej papryki

kawałek zielonego ogórka

łodyga selera naciowego

pomidor pozbawiony pestek

oliwa

sól, tymianek

pieprz ziołowy

świeżo zmielony kolorowy pieprz

Brokuła ugotowałam w wodzie z dodatkiem mleka, soli i odrobiny cukru, wystudziłam.

Pokroiłam paprykę, seler naciowy, ogórka i posoliłam. Dodałam do tego makaron, pomidor, brokuła,polałam oliwą, przyprawiłam tymiankiem, pieprzem ziołowym i kolorowym, wymieszałam. Wstawiłam do lodówki, żeby się "przegyzła" na 15 minut.

Zjedliśmy ją na kolację, z dużym apetytem. Smacznego !

 


 




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328549643,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

Placek marchewkowo-kokosowy z gruszką

sobota, 15 stycznia 2011 15:31

 

Nie jestem dziś w najlepszej formie, dlatego na weekend postanowiłam zrobić ciasto nie w piekarniku a w kuchence. Zdecydowałam się na placek marchewkowy , bo dodatnie temperatury za oknem sprzyjają zajadaniu czegoś lżejszego. Dodałam do niego wiórki kokosowe a w lodówce znalazłam zapomnianą gruszkę i też wyladowała w placku, bo pasowała mi smakowo. Efekt wyszedł spodziewanie smakowity.

PLACEK MARCHEWKOWO-KOKOSOWY Z GRUSZKĄ

 

2 średnie marchewki

gruszka, niezbyt miękka

1/2 szklanki wiórków kokosowych

1/3 szklanki oleju

1/3 szklanki mleka

1/3 szklanki wody gazowanej

ok. szklanki mąki

2 jajka

2 łyżki cukru

łyżka cukru z wanilią

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Marchewki i obraną gruszkę starłam na drobnej tarce. Dodałam do tego mieszając widelcem olej, jajka, cukier zwykły i waniliowy , mleko, wiórki, potem dodawałam mąkę z proszkiem na zmianę z wodą gazowaną.

Włożyłam do natłuszczonego naczynia i wstawiłam do kuchenki najpierw na 4 min na 500 W, potem na 12 minut na 600 W. Kto chce, może upiec w piekarniku na 180 C, około 40 minut.Po przestudzeniu możemy posypać cukrem-pudrem.

Placek wyszedł przyjemnie wilgotny a połączenie smaków marchewki, wiórków i gruszki dało pyszny efekt. Smacznego !

 

                               



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328538145,trackback

komentarze (11) | dodaj komentarz

Kotleciki w kukurydzianej panierce

czwartek, 13 stycznia 2011 18:44

 

Kolejne danie z cyklu "potrzeba matką wynalazku". Kotleciki są z wieprzowej łopatki i rodzinka złożyła zamówienie na panierowane, a tu zabrakło mi tartej bułki. Zwykle w takich przypadkach zastępuję ją kaszką manną, ale wychodzą trochę blade. Przypomniałąm sobie o zapasie płatków kukurudzianych, które ostatnio słabo u nas idą. Wręczyłam córce tłuczek do mięsa, ściereczkę i kilka garści płatków i zaprzęgnęłam do pracy, czyli kazałam te płatki "zmaltretować". Zawinięte w ściereczkę zostały położone na desce i potraktowane tłuczkiem - wyszła piękna złota chrupiąca panierka.

 

KOTLECIKI WIEPRZOWE W KUKURYDZIANEJ PANIERCE

 

ok. 1/2 kilo wieprzowej łopatki

majeranek, tymianek

sól, pieprz

mała cebula

jajko

ok. 3/4 szklanki płatków kukurydzianych

olej do smażenia

Mięso kroimy w plastry i rozbijamy. Solimy, posypujemy przyprawami , przekładamy krążkami cebuli i odkładamy na kilkanaście minut do lodówki.

Płatki zawijamy w ściereczkę, kładziemy na desce i rozbijamy na drobne cząstki. Jajko rozbiajmy z łyżką mleka. Kotlety panierujemy w jajku i pokruszonych płatkach, smażymy na złoto z obu stron. Zjedliśmy z ziemniakami i surówką. Kukurydziana panierka bardzo nam podeszła. Smacznego !

 


 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328527305,trackback

komentarze (7) | dodaj komentarz

Placuszki naleśnikowe z awaryjnego ciasta

wtorek, 11 stycznia 2011 15:40

 

Obiecałam dzieciom naleśnki  na obiad i gdy zabierałam się za zrobienie ciasta, okazało się, że w domu mam tylko jedno jajko... Dzieci miały niedługo przyjśc na obiad i nie było już czasu iść na zakupy, wymyśliłam więc, że dodam do ciasta trochę oliwy, żeby miało właściwą konsystencję. Do naleśników dodaję zawsze wodę gazowaną, pół na pół z mlekiem lub innym produktem mlecznym. Tym razem ze względu na brak jajka zmieniłam nieco proporcje i w końcu ciasto wyglądało tak:


NALEŚNIKI I PLACUSZKI Z CIASTA AWARYJNEGO

 

1 jajko

szklanka mleka

1/2 szklanki wody gazowanej

czubata szklanka maki

szczypta soli, szczypta cukru

2 łyżki oliwy

olej do smażenia

Jajko roztrzepałam z cukrem i solą, dodałam mleko i oliwę, roztrzepałam, potem dodawałam makę na zmianę z wodą gazowaną. Ciasto odpoczęło z 10 minut, zanim zaczęłam smażyć.

Naleśników to ja sporo muszę robić, a nie uśmiecha mi się długie stanie przy patelni, smażę więc na dwie równocześnie, a raczej na przemian. Tyle, że do naleśnikow mam dobrą tylko jedną patelnię, na drugiej mi nie wychodzą, więc na niej smażę male placuszki z tego samego ciasta. I to one są na zdjęciach, bo naleśników nie zdążyłam sfotografować.

Smażę je na posmarowanej cienko olejem, rozgrzanej  patelni, placuszki na nieco większej ilości tłuszczu, tak z 2-milimetrowej warstwie - po kilka na patelni. Gdy na jednej patelni smaży się naleśnik, na drugiej robię placuszki i pilnuję ich na zmianę - jakoś udaje mi się to skoordynować.

Placuszki i naleśniki jednojajowe na oliwie okazały się pyszne, choć nieco bledsze, niż te zwykłe. Zjedliśmy je z dżemem malinowym albo z jogurtem naturalnym i cukrem. Smacznego !

 




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328510751,trackback

komentarze (12) | dodaj komentarz

niedziela, 12 lutego 2012

Licznik odwiedzin:  819 048