| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||

Gotowanie to moja pasja. Wciąż próbuję coś nowego dla moich domowników - dużej córki weganki, małej - mięsożercy oraz syna i męża lubiących jeść w ogóle.
Kuchenka jest dla mnie narzędziem codziennym - ułatwia i uprzyjemnia mi gotowanie. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, większość wymyślam sama lub przerabiam.Można do mnie pisać na grazyna0071@wp.pl
Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komenta...
więcej...Przepisy na domowe obiadki, sałatki i ciasta, również do kuchenki mikrofalowej. Kuchnia niewyszukana:staram się ze zwykłych składników wyczarować niezwykłe smaki. Jeśli masz kłopot z dodaniem komentarza, to usuń spod niego adres i wklej go ręcznie, albo zostaw sam nick.
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:


Moja córka dostała w przesyłce od koleżanki z Japonii sos teriyaki i postanowiłam zamarynować w nim kurczaka. Do towarzystwa dodałam trochę słodkiego sosu chili i koncenrat pomidorowy rozprowadzony rosołem. Z przypraw sypkich dołożyłam mielony imbir i pieprz cytrynowy. Mięso wyszło niezwykle smaczne i soczyste.
KURCZAK ORIENTALNY
4 filety z kurczaka
Marynata:
2 łyżki sosu teriyaki
2 łyżki słodkiego sosu chili
łyżka koncentratu pomidorowego
4 łyżki rosołu
imbir mielony
pieprz cytrynowy
Piersi kurczaka pokroić i lekko rozbić. Z podanych powyżej składników zrobić marynatę, obtoczyć w niej kawałki mięsa i włożyć do lodówki na co najmniej pół godziny.
Smażyć na patelni grillowej posmarowanej cienko olejem, z obu stron po kilka minut.
Można potem zdeglasować patelnię rosołem i niewielką ilością białego wina - powstanie smaczny sosik. Orientalny kurczak wywołał zachwyt domowników i zamówienie na powtórkę. Smacznego !


Miałam ochotę na sałatkę z brokułem i wymyśliłam, żeby była na bazie makaronu. Jako dodatki wylądowały w niej warzywa, które akurat miałam w lodówce - zielony ogórek, żólta i zielona papryka, pomidor, seler naciowy. Doprawiłam ją oliwą, tymiankiem i kolorowym pieprzem.
SAŁATKA MAKARONOWA Z BROKUŁEM
miseczka ugotowanego makarony kokardki
pół brokuła
po pół żółtej i zielonej papryki
kawałek zielonego ogórka
łodyga selera naciowego
pomidor pozbawiony pestek
oliwa
sól, tymianek
pieprz ziołowy
świeżo zmielony kolorowy pieprz
Brokuła ugotowałam w wodzie z dodatkiem mleka, soli i odrobiny cukru, wystudziłam.
Pokroiłam paprykę, seler naciowy, ogórka i posoliłam. Dodałam do tego makaron, pomidor, brokuła,polałam oliwą, przyprawiłam tymiankiem, pieprzem ziołowym i kolorowym, wymieszałam. Wstawiłam do lodówki, żeby się "przegyzła" na 15 minut.
Zjedliśmy ją na kolację, z dużym apetytem. Smacznego !


Nie jestem dziś w najlepszej formie, dlatego na weekend postanowiłam zrobić ciasto nie w piekarniku a w kuchence. Zdecydowałam się na placek marchewkowy , bo dodatnie temperatury za oknem sprzyjają zajadaniu czegoś lżejszego. Dodałam do niego wiórki kokosowe a w lodówce znalazłam zapomnianą gruszkę i też wyladowała w placku, bo pasowała mi smakowo. Efekt wyszedł spodziewanie smakowity.
PLACEK MARCHEWKOWO-KOKOSOWY Z GRUSZKĄ
2 średnie marchewki
gruszka, niezbyt miękka
1/2 szklanki wiórków kokosowych
1/3 szklanki oleju
1/3 szklanki mleka
1/3 szklanki wody gazowanej
ok. szklanki mąki
2 jajka
2 łyżki cukru
łyżka cukru z wanilią
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Marchewki i obraną gruszkę starłam na drobnej tarce. Dodałam do tego mieszając widelcem olej, jajka, cukier zwykły i waniliowy , mleko, wiórki, potem dodawałam mąkę z proszkiem na zmianę z wodą gazowaną.
Włożyłam do natłuszczonego naczynia i wstawiłam do kuchenki najpierw na 4 min na 500 W, potem na 12 minut na 600 W. Kto chce, może upiec w piekarniku na 180 C, około 40 minut.Po przestudzeniu możemy posypać cukrem-pudrem.
Placek wyszedł przyjemnie wilgotny a połączenie smaków marchewki, wiórków i gruszki dało pyszny efekt. Smacznego !


Kolejne danie z cyklu "potrzeba matką wynalazku". Kotleciki są z wieprzowej łopatki i rodzinka złożyła zamówienie na panierowane, a tu zabrakło mi tartej bułki. Zwykle w takich przypadkach zastępuję ją kaszką manną, ale wychodzą trochę blade. Przypomniałąm sobie o zapasie płatków kukurudzianych, które ostatnio słabo u nas idą. Wręczyłam córce tłuczek do mięsa, ściereczkę i kilka garści płatków i zaprzęgnęłam do pracy, czyli kazałam te płatki "zmaltretować". Zawinięte w ściereczkę zostały położone na desce i potraktowane tłuczkiem - wyszła piękna złota chrupiąca panierka.
KOTLECIKI WIEPRZOWE W KUKURYDZIANEJ PANIERCE
ok. 1/2 kilo wieprzowej łopatki
majeranek, tymianek
sól, pieprz
mała cebula
jajko
ok. 3/4 szklanki płatków kukurydzianych
olej do smażenia
Mięso kroimy w plastry i rozbijamy. Solimy, posypujemy przyprawami , przekładamy krążkami cebuli i odkładamy na kilkanaście minut do lodówki.
Płatki zawijamy w ściereczkę, kładziemy na desce i rozbijamy na drobne cząstki. Jajko rozbiajmy z łyżką mleka. Kotlety panierujemy w jajku i pokruszonych płatkach, smażymy na złoto z obu stron. Zjedliśmy z ziemniakami i surówką. Kukurydziana panierka bardzo nam podeszła. Smacznego !


Obiecałam dzieciom naleśnki na obiad i gdy zabierałam się za zrobienie ciasta, okazało się, że w domu mam tylko jedno jajko... Dzieci miały niedługo przyjśc na obiad i nie było już czasu iść na zakupy, wymyśliłam więc, że dodam do ciasta trochę oliwy, żeby miało właściwą konsystencję. Do naleśników dodaję zawsze wodę gazowaną, pół na pół z mlekiem lub innym produktem mlecznym. Tym razem ze względu na brak jajka zmieniłam nieco proporcje i w końcu ciasto wyglądało tak:
NALEŚNIKI I PLACUSZKI Z CIASTA AWARYJNEGO
1 jajko
szklanka mleka
1/2 szklanki wody gazowanej
czubata szklanka maki
szczypta soli, szczypta cukru
2 łyżki oliwy
olej do smażenia
Jajko roztrzepałam z cukrem i solą, dodałam mleko i oliwę, roztrzepałam, potem dodawałam makę na zmianę z wodą gazowaną. Ciasto odpoczęło z 10 minut, zanim zaczęłam smażyć.
Naleśników to ja sporo muszę robić, a nie uśmiecha mi się długie stanie przy patelni, smażę więc na dwie równocześnie, a raczej na przemian. Tyle, że do naleśnikow mam dobrą tylko jedną patelnię, na drugiej mi nie wychodzą, więc na niej smażę male placuszki z tego samego ciasta. I to one są na zdjęciach, bo naleśników nie zdążyłam sfotografować.
Smażę je na posmarowanej cienko olejem, rozgrzanej patelni, placuszki na nieco większej ilości tłuszczu, tak z 2-milimetrowej warstwie - po kilka na patelni. Gdy na jednej patelni smaży się naleśnik, na drugiej robię placuszki i pilnuję ich na zmianę - jakoś udaje mi się to skoordynować.
Placuszki i naleśniki jednojajowe na oliwie okazały się pyszne, choć nieco bledsze, niż te zwykłe. Zjedliśmy je z dżemem malinowym albo z jogurtem naturalnym i cukrem. Smacznego !

wtorek, 22 maja 2012
Licznik odwiedzin: 887 811 (wersja testowa)